Gra Reiko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gra Reiko

Pisanie by Cieniu on Pon Sty 21, 2013 10:21 am

Początek Gry
Aki24
Blade słońce wpadło przez przysłonięte okna i padało spokojnie na Twoją twarz, jednakże nie zbudziło Cię od razu. Zeszłego wieczoru byłaś tak podekscytowana, że nie mogłaś zasnąć, choć bardzo się starałaś. Teraz rzeczywistość brutalnie zamierzała się wybudzić ze słodkich snów. Budzik na Twoim kredensie rozpoczął swą tyranię. Dzwonił do upadłego-to znaczy do chwili, gdy zerwałaś się z łóżka i wyłączyłaś go. Widocznie ktoś chciał byś nie zaspała.
Rozejrzałaś się po pokoju. Byłaś tu po raz ostatni prawdopodobnie. Przecież to nie jest Twój dom rodzinny a podróż może zająć sporo czasu. Zwłaszcza, że miałaś więcej niż jeden cel.
Szybko się ogarnęłaś i zbiegłaś na dół. Przybrani rodzice zatroszczyli się o Ciebie. Spakowali cały prowiant i wszystko co było Ci potrzebne to zgrabnego, brązowego plecaka, który notabene zarzuciłaś na plecy nim wyszłaś. Na kartce przyklejonej do lodówki były życzenia na nową podróż.
Wyszłaś spokojnie z domu i skierowałaś się w stronę Pallet Town, gdzie mieszkał profesor, od którego miałaś dostać swojego pokemona.
Dzień był bardzo ładny, nie zapowiadało się na pogorszenie pogody. Do miasteczka dotarłaś dość szybko, to pewnie przez nadmiar energii i emocji. Wokół budynku laboratorium biegał ognisty koń z fioletowym stworzeniem na plecach, pod drzewem siedział żółty kaczorek i przyglądał się im w spokoju. Profesor wypatrzył Cię i pomachał. Wiedział, że masz dzisiaj do niego przyjść.
-Witaj Reiko-uścisnął Twoją dłoń.-Widzę, że bardzo ci śpieszno-zaśmiał się. Już tylu młodzieniaszków do niego przychodziło.-Hymm, zatem, jako pierwsza w dniu dzisiejszym możesz sobie wybrać jednego z tej wesołej gromadki-pokazał na pokemony. I kolejno wymienił ich nazwy.


Reiko
Przywitałam się z profesorem a następnie spojrzałam na gromadkę pokemonów. Jeden z nich będzie moim pierwszym towarzyszem, to trudny wybór a zwłaszcza, że każdy mi przypadł do gustu. Po chwili namysłu jednak już wiedziałam, którego pokemona wybiorę.
- No to ja poproszę tego Psyduck'a.
Poinformowałam profesora i wskazałam na kaczorka.


Aki24
Profesor uniósł głowę znad notatek, uśmiechnął się lekko. Trzeba było przyznać, że dość szybko i bez zbędnych (lubi potrzebnych, jak kto woli) pytań wybrałaś swojego pupilka.
-Hymm, całkiem dobry wybór-podszedł znów do Ciebie. Wyciągnął z kieszeni pokeball i wręczył Ci go.-Proszę, od teraz jest twój. Możesz iść po niego i zaraz proszę byś weszła do środka, dam ci pokedex i powiem co i jak-sam zniknął za drzwiami laboratorium.
Nie pozostawało Ci nic jak tylko podejść do swojego nowego pupila i albo zachęcić go by z Tobą poszedł albo wrócić do poke kulki.


Reiko
Gdy odebrałam Pokeball podeszłam do Psyduck'a i przykucnęłam obok niego.
- Hej mały, od dziś będę twoją trenerką. Na razie nie musisz wracać do Pokeball'a więc chodź ze mną do profesorka.
Ruszyliśmy do budynku i czekaliśmy aż pojawi się profesor z PokeDex'em i radami co i jak.




Ostatnie Posty
Reiko
Pierwszy krok w zemście nad Team Rocket plus darmowy pokemon? He,he popołudnie zapowiadało się świetnie.
- Takimi sprawami powinien zająć się ktoś doświadczony jak... lider? Co się stało z waszym? I nie sądzi pan, że wysyłanie takiego niedoświadczonego trenera jak ja to dobry pomysł? Musi być pan naprawdę zdesperowany... No cóż, nie martwcie się dłużej! Pomogę wam bo mam też w tym własny interes. Dobra, nie zwlekajmy dłużej. Posiada pan informacje gdzie aktualnie przybywają albo chociaż w jakim kierunku ruszyli?
Czekałam aż mężczyzna odpowie a sama oglądałam zdjęcie pokemona.


Aki24
-Lider zniknął i go nie ma... A Zespół R? Przychodzi w nocy po pieniądze od ludzi... Sądzę ,że nawet taki trener jak ty powinien dać radę... A powinni przyjść za chwile może dwie...
Puk,puk,puk... Pani domu wzięła cię za rękę.
-Teraz już możesz z nimi pójść... Schowaj się za drzwiami a kiedy sobie pójdą zaczniesz ich śledzić...


Reiko
Hmm... to dziwne żeby lider znikał od tak sobie i nikogo o tym nie powiadomił... No ale cóż gdy tylko usłyszałam pukanie do drzwi najprawdopodobniej członków Zespołu R od razu posłuchałam się pani domu i schowałam się za drzwiami nasłuchując co się dzieje i przylegając jak najbardziej się da do ściany by mnie tylko nie znaleźli. Gdy tylko wyszli od razu opuściłam dom mówiąc tylko ich właścicielom aby się nie martwili. Następnie śledziłam poczynania wrogów. Ciekawe gdzie pójdą... Nie ma co, trzeba się samemu przekonać. Śledząc ich nie możemy pozwolić sobie na to aby nas wykryli a znając umiejętności skradania się Psyduck'a... Eh, lepiej powrócić go do PokeBalla.


Inumaru
Wszystko na początku potoczyło się nie po twojej myśli. Niestety nie przewidziałaś, że z Zespołem R przyjdą ich Pokemony, a oni chcąc wyglądać groźniej wyważyli drzwi i po chwili znalazłaś się w chmurze pyłu, byłaś przytomna ale dostałaś mocno w nos i wiedziałaś, że może on być złamany. Mimo to "wkleiłaś się" w ścianę i nie zauważyli Cię, niestety skupili się oni na domownikach.
- To nasze ostatnie ostrzeżenie! - zaczął wrzeszczeć ich herszt (jak stwierdziłaś po jego muskulaturze) - Oddajcie nam wszystkie pieniądze, albo po prostu spalimy ten dom... - widziałaś twarz gospodyni zalaną łzami.
- Ale... my naprawdę... nie mamy nic więcej. Zostawiliśmy sobie tylko grosze potrzebne żeby przeżyć... mamy tylko jedzenie... - błagała o łaskę R'owców, ale ten tylko się zaśmiał.
- Wszyscy wiemy o waszym skarbie. Dobrze, skoro nie chcecie nam dać wszystkiego po dobroci, po prostu spalimy ten dom, a potem znajdziemy sejf i wasze szczątki. - zaśmiał się potwornie - Dobrze w takim razie, Pansear, Timbur, zajmijcie się państwem. - wypuścił dwa Pokemony z Pokeballi po czym sam opuścił pomieszczenie.

Pansear zajął się podpalaniem, a Timbur zawalił ściany i zablokował wszystkie wyjścia. Musiałaś stąd uciec, ale musiałaś też pomóc gospodyni. Wydało ci się to wszystko jakimś złym snem... w dodatku... ten człowiek, zostawił swoje Pokemony również na samobójstwo


Reiko
Wszystko poszło nie tak. Musiałam teraz podjąć decyzję. Ruszyć w pogoń za członkami zespołu R czy pomóc tym ludziom... Moja chęć zemsty była silna ale moje serce miękkie. Tak więc nie czekając dłużej chwyciłam za jeden z moich PokeBalli i wywołałam z niego Arona.
- Psyduck zajmij się ogniem! Użyj swojego Water Sport by ugasić ogień po czym skieruj go w stronę Panseara aby go osłabić. Ty zaś Aron zajmij się drugim pokemonem - Timburem. Rozpędź się i uderz go Tackle skupiając swoją siłę w głowie. Dzięki jej stalowej strukturze zadany cios powinien być silniejszy. - Nie byłam pewna czy obce pokemony mnie posłuchają ale zawsze warto spróbować...
- Timbur, Pansear, posłuchajcie. Jeżeli wykonacie polecenia waszego trenera to sami narazicie się na niebezpieczeństwo. Wasze dalsze działania mogą prowadzić do śmierci, a tego chyba byście nie chcieli, prawda? - Poczekałam na reakcję pokemonów. Raczej miały własny rozum i wolałaby przeżyć. Jednak co do zespołu R to nigdy nie można być pewnym... Jeśli pokemony znów zaczęłyby atakować, wydałam kolejne polecenia moim pokemonom. - W razie czego Scratch i Tackle...
avatar
Cieniu
Admin

Male Liczba postów : 3448
Birthday : 07/04/1991
Join date : 16/01/2013
Age : 26
Skąd : Śródziemie

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach