Piekło moim domem? Gra Syntropii

Strona 2 z 11 Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Czw Maj 22, 2014 8:16 am

Chociaż przez chwilkę chciałam być zadowolona gdzie w tym momencie się znajduję, jednak po chwili okazało się, żę nawet nie powinnam, widząc czaszkę i krew zamarłam, jednak stało się gorzej, kiedy mój wzrok padł na niską postać, która wcale nie była wcale daleko mnie zamurowało mnie
-Makuhita uciekaj- szepnęłam do pokemona, on o wiele szybciej ucieknie z wody, ja natomiast zerknęłam jeszcze raz na tą postać, po czym, zaczęłam płynąć w stronę brzegu, wygramolenie się z wody nie było tak szybkie jak się sp;odziewałam, w przeciwieństwie do Makuhity nie byłam aż tak silna, brakowało mi jego wytrzymałości siły, jednak wiedziałam, że muszę dopłynąć do brzegu, tutaj nie ma dobych ludzi, ani stworzeń tego już byłam świadoma aż za bardzo, najgorsze, że nie wiedziałam jak mam wołaś na białowłosego, wiele imion z czego żadne do niego nie pasowało, wielki wybór który nie miał większego znaczenia. PŁYŃ! Muszę płynąć innego wyjścia nie ma, najpierw dopłynięcie do brzegu po czym po prostu może przedstawić białowłosemu co tam się dzieje i w jak wielkim niebezpieczeństwie możemy być.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Czw Maj 22, 2014 10:28 pm

Makuhita odpłynął z niemiłym grymasem na twarzy. Widać po nim że zdecydowanie nie lubi Białowłosego. Sama pośpiesznie udałaś się w jego stronę.
Chłopakowi jak widać nie trzeba było nic mówić. stał obrócony do ciebie plecami. Twój sprzęt leżał przed tobą.
-Cholera dlaczego w takiej chwili...
burknął do siebie białowłosy. poprawił swoją nie zranioną ręką włosy
-Cholera że też musiał mi jedyną drogę ewakuacyjna zabrać... To co robimy kobieto? W tym momencie to ty ryzykujesz utratą życia najbardziej więc decyduj. Co byś mnie po śmierci za nic nie obwiniała.
Dodał chłopak ciągle nie patrząc w twoją stronę. Jak widać jest w kropce. Twój pokemon tulił się do twojej nogi czekając na twoją reakcję.
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Pią Maj 23, 2014 10:39 am

Wzięłam głęboki wdech, jakby właśnie to miał oczyścić moje ciało i przysłać do mnie kilka myśli mogących uratować nie tylko moje życie ale również Białowłosego szybko zabrałam się jednak za zabieranie swoich rzeczy i ubieranie się w nie jak najszybciej się tylko dało, sztylet szybko schowałam za pasek tak, żeby mój towarzysz go nie widział i wróciłam swojego pokemona do pokeballa, skoro aż tak nie lubi tego przystojniaka to może lepiej nie zmuszać ich do przesiadywania razem
-Skoro nie mozemy iść dalej przed siebie to może lepiej się cofnąć? Ostatnio kazałeś mi wybrać jedną z dróg, tak jak robisz to teraz, ale mniejsza, zawsze możemy się cofnąć i wtedy szukać innej drogi która zaprowadzi nas do tego samego celu, poza tym kto to jest? I skąd go znasz?- zapytałam rozpoznając od razu, że białowłosy zna tą postać i to dość dobrze.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Pią Maj 23, 2014 9:35 pm

-Nie wiem czy do ciebie dociera ale twoje życie jest na włosku dlatego powinnaś zacząć odpowiadać za twoje życie... Jeśli chcesz iść mu na przeciw to proszę bardzo. Zdecydowanie z nim nie przegram... Nie mogę, toż to by mnie ze wstydu spaliło.
Burknął chłopak, popatrzył na swoją wcześniej zranioną rękę, po czym spokojnym krokiem ruszył się do przodu.
chłopak swą niezranioną ręką ciągle drapał się po głowie poprawiając włosy.
- Dlaczego ten cholerny szczeniak nie może poczekać ! Mieliśmy umowę że spotykamy się u samych bram Hadesu, a nie tu! Jak Zeusa kocham rozpierdolę tego dzieciaka tym razem!
Widać że chłopak energicznie unosił się w stronę owego obcego.
Minęła chwila. Zbliżyliście się do owego miejsca gdzie "Lovi" ukazał ci się po raz pierwszy. Chędożony chłopak, jakim prawem udowodnił ci że możesz się bać!
Nie minęła nawet chwila. Atmosferę można było kroić nożem. Białowłosy chwycił za klingę miecza.
-Zasada numer jeden Skrytobójcy - Cisza: rozpuścić w ciemności i wymazać swój oddech wraz z prezencją. Czekać na otwarcie by zaatakować swój Cel
Słychać głos ale nie wiadomo skąd dochodzi, Białowłosy wyciągnął swój miecz, z irytacją na twarzy
-Zasada numer dwa Skrytobójcy- Myślenie: Analiza celu, aby przewidzieć jego myśli i ruchy
Chłopak jeszcze bardziej się poirytował po czym ustawił się w pozycji bojowej trzymając miecz jedną ręką
-Zasada numer trzy Skrytobójcy - Szybkość: Załatwić swój cel zanim on dowie się o twojej obecności
Następne co usłyszałaś to potężny huk. Chłopak podtrzymywał swój miecz nogą, odpychając napastnika. Niski niebiesko włosy chłopak bardzo szybko odskoczył, po czym zaatakował białowłosego w rękę dodając
-Ja Wielki Black Star, pytam się ciebie człowiecze czy ty aby na pewno nie chcesz zabrać mi mojego show zwanego życiem? Kim jest ta kobieta i co ty robisz z tą zatrutą ręką głupcze!
Białowłosy natychmiast upadł na ziemię krzycząc z bólu. Gdy się uspokoił dodał
-Zabiję cię jak tylko wstanę. To kolejny Gracz! Zlitowała się...
Chłopak na chwilę się zatrzymał zagryzając wargę.
- Zlitowała się, i pozwoliła mi żyć jeśli zaprowadzę ją pod bramy Hadesu więc jesteś nie potrzebny! Znikaj cholerny głupcze!
Niebiesko włosy dodał
-Przegrani nie mają prawa się odzywać.
popatrzył na ciebie z bardzo zdenerwowaną mimiką twarzy
- Sugerujesz że mój rywal przegrał z kimś tak mizernego wyglądu? Tsk... Wylecz go Kobieto chyba że chcesz bym zademonstrował ci siłę Mojej pięści zwanej perswazją.
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Sob Maj 24, 2014 1:36 pm

Szłam spokojnie za białowłosym, po jego słowach wiedziałam, ąz za dobrze jak złą decyzję podjęłam, było jeszcze gorzej gdy walka się zaczęła, dopiero po wypowiedzi niebieskowłosego Black Stara zrozumiałam jak poważnie ranny był mój towarzysz i połączyłam ze sobą pewne fakty, zwłoki które widziałam z jeziorka, jego rana, za wiele tego, jednak jakoś musimy tu przeżyć, skupiłam się na walce, jednak szybko moje ciało drgnęło mimowolnie zasłaniająć jednocześnie białowłosego, wypadło to idealnie w momencie kiedy niebieskowłosy powiedział mi o uleczeni mojego towarzysza
-Wara z łapami psie- bruknęłam, warknęłam, sama nie wiem czemu moje ciało się tak poruszło jednak był to odruch, jakbym w tym momencie dziękowała mu za wszystko co on dla mnie zrobił, słowa wypowiedziane przez obu mężczyzn sprowadziły wielki mętlik do mojej głowy, jednak nie mogłam dać po sobie tego
-Mówiłeś o zasadach skrytobójców, zdenerwowana kobieta po prostu rzuca się do ataku, a jeśli jej zależy walczy jak lwica, więc won!- zawarczałam kolejny raz i tym razem wyciągnęłam sztylet zza pasa, nie kontrolowałam tego co robiłam wszystko było zwykłym impulsem, momentem kiedy adrenalina wrze w żyłach i domaga się przejęcia kontroli nad całym ciałem, tak też się stało, dopiero po chwili moej ciało zadrżało, dopiero kiedy emocje opadły zrozumiałam jak wiele ryzykuje dla kogoś kogo nie mogę być pewne, szybko pokręciłam głową starająć się pokonać niepewność, która właśnie dobierała się do moejgo umysłu
-Wynocha, jeśli masz odrobinę odwagi wrócisz kiedy będzie w lepszym stanie- powiedziałam prostując się i chowająć sztylet, jeśli szanuje sam siebie odejdzie, pokonanie przeciwnika kiedy ten jest osłabiony to nic wartego chwalenia się.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Sob Maj 24, 2014 7:13 pm

Białowłosy po twoich słowach uderzył głową o podłogę. Widać zdecydowanie nie był zadowolony że nie trzymałaś się jego "planu". Black Star popatrzył na ciebie, i chodź jest on niższy od ciebie upadł i zaczął tarzać się ze śmiechu.
- Coś ty Dante znalazł bwahhahahaha, od teraz potrzebujesz by jakieś słabe stworzonko płci słabszej musiało stawać w twojej obronie...
Po chwili tarzania ze śmiechu Black Star powstał. Na twarzy Białowłosego widać było niesamowite wnerwienie ale on sam nie powstał.
-Skrytobójca ma zaatakować kogoś kto jest w pełni sił, i co jeszcze? Może jeszcze mam się przebrać za klauna? Czy może wolisz bym Miał na czole przybitą tablicę z napisem TU JESTEM BIJ MNIE. Nawet jeśli to i tak nie miałby szans z Wielkim Mną!
Zbliżył się do ciebie po czym zaczął czochrać twoje włosy.
-Oj zabawna smakowita duszo, jeszcze nigdy nie widziałem by ktoś trzymał swoją broń tak słabo, a szczekał jeszcze głośniej. Oj słodki piesku, chodź za mną, jeśli chcesz uratować tego tam a raczej jego ciało bo po jego dumie to zostało już tylko wspomnienie. Musisz mnie zaprowadzić do miejsca z dużą ilością wody, bo Wielkiemu Mnie będzie to potrzebne.
Chłopak poklepał cię po plecach a następnie dodaj
-No piesku szybciej, bo ci chłop umrze hahahahahha!
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Sob Maj 24, 2014 7:46 pm

Przyjęłam wszelkie słowa oraz zachowanie tego chłopaka, po czym ignorując je kompletnie po prostu kucnęłam obok białowłosego i podciągnęłam rękaw jego koszulki odsłaniając ranę, która jak się okazało bardzo mocno dawała mu się we znaki, przed zabraniem się za opatrywanie jego rany szybko związałam włosy, żeby te przez przypadek mi nie pszeszkadały, poza szczekaniem kolejną rzeczą, której się bałam było zajmowanie się czyimiś ranami, słaby żołądek dawał o sobie znać, kiedy tylko zobacztłam poważne zadrapanie, jednak wzięłam głęboki wdech, jeden drugi, nawet trzeci, starałam się wyłączyć, po czym wypuściłam swojego pokemona
-Makuhita maleńki idź po wodę, pamiętasz za tamtym domkiem, a tu masz butelkę- w odpowiednim momencie pokazałam pokemonowi gdzie ma iść oczywiście wcześniej wypuszczając go z pokeballa. NIgdy nie zajmowałam się truciznami, zazwyczaj na pokemony działał sam potek, a tu mam do czynienia z istotą ludzką, która wcale nie musi zareagować na to
-Nie wiem nawet jak się za to zabrać- mruknęłam do białowłosego jednocześnie ignorując to czy ma zamiar się ze mnie dalej naśmiewać czy nie, wiedziałam, że nie ma sensu przepraszać za moje zachowanie, nie było sensu nawet o tym mówić, wystarczy tylko, że mamy do porozmawiania o zupełnie innych tematach, biłam się z myślami czy mam mówić białowłosemu o Lavim, czy mam mówić wprost, że jestem jeszcze dziwniejsza, może nawet ten cały Lavi to wytwór mojej wyobraźni?
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Sob Maj 24, 2014 8:37 pm

Black Star zamilknął na chwilę. Białowłosy połknął ślinę, i odruchowo chwycił za swój miecz. Atmosfera stawała się jeszcze bardziej napięta, ale po chwili uspokoiło się.
-Hahahahhaha, że co ty niby zrobiłaś? Wielkiego Black Stara spróbowałaś olać? Bardzo dobrze, powodzenia w tym co chcesz robić!
Powiedział chłopak po czym wyciągnął patyk ze swojej kieszeni i stanął obok ciebie. Następnie zaczął cię stukać patykiem co chwile dodając
- No no już go uleczyłaś? I jak ci idzie? Ale ta rana wygląda obrzydliwie, może napluj na nią śliną i sama się zagoi? No dalej dalej, już prawie zaczęłaś! Na pewno ci wyjdzie
Makuhita popatrzał na ciebie zdziwiony, a nawet zaczął się cieszyć z zachowania twojego nowego "kolegi" Black Stara. Podnosił piąstki do góry za każdym razem jak Black Star obijał cię po głowie.
Na wieść o twoich rozkazach popatrzał na ciebie ze smutną minką mówiącą " naprawdę muszę? ;-;" po czym wyruszył swoim "zabójczym" tempem. No w takim razie na wodę nie masz co liczyć przez dłuższy czas.
-Myślisz że gdybym ja wiedział to niczego bym z tym nie zrobił?
Odpowiedział Białowłosy dobijając się swoją bezsilnością
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Sob Maj 24, 2014 8:56 pm

Zerknęłam na pokemona
-Makuhita szybciej- mruknęłam do niego i wykonałam serię kolejnych wdechów, załamałam się jeszcze bardziej skoro sama nie wiem co mam ze sobą zrobić to czas wykonać jakiś ruch, cas wymyślić coś lepszego, albo po prostu muszę poprosić o pomoc, dlatego szybko nastawiłam dłoń, żeby nie oberwać kolejny raz patykiem
-Black cokolwiek powiedz mi jak mam mu pomóc- mruknęłam po chwili aż za bardzo zdołowana, nie ważne przed kim będę musiała się płaszczyć nie chodzi o moje życia, a o istnienie zupełnie kogo innego, jeśli chodziłoby o mnie zdechłabym od tej trucizny zachowując chociaż pozory dumy, jednak nie chodziło o mnie, a obcegoczłowieka, który sam się o mnie troszczył jak umiał najlepiej
-Skoro tylko ty możesz mu pomóc to zrób to, nazywaj mnie jak chcesz, rób co chcesz, ale pomóż, jak widać siedzisz w tym bagnie dłużej niż ja wiec słucham- mruknęłam i odcięłam kawałek swojej koszulki, żeby zasłonić ranę białowłosego miałam nadzieje, że to chociaż powstrzyma na chwilkę rozprzestszeninie się tej głupiej trucizny
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Sob Maj 24, 2014 9:39 pm

Twój pokemon zdecydowanie pobiegł kilka kroczków szybciej po czym się wywalił, ale nie poddał się tylko tym razem obolały ruszył dalej w stronę wodopoju.
Black Star po usłyszeniu tych słów nie czuł się zbytnio przekonany, ale zdecydował się coś powiedzieć
-Zacznij się do mnie zwracać z szacunkiem to pogadamy pieseczku. I za każdym twoim kończącym zdaniem szczekaj, zrozumiałaś?
Widać zdecydowanie przegięłaś olewając Black Stara.
-Na zachętę dodam że masz zacisnąć jego ramię jak najwyżej, by trucizna nie rozchodziła się po jego całym ciele. Zdecydowanie przydałoby się posadzić go tak by miał rękę opuszczoną, zrozumiałaś piesku?
Popatrzał na ciebie niebiesko włosy ze wzrokiem pełnym zemsty ale z uśmiechem. Białowłosy zaczął się cicho podśmiewać, jak widać chłopak bardzo się stara tego nie robić, zakładając że teraz polega tylko na tobie. Białowłosy zbliżył ranną rękę ku tobie. Zdaje się że od teraz dobra komunikacja to podstawa...
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Sob Maj 24, 2014 9:53 pm

Widząc uśmiech na twarzy białowłosego zacisnęłam dłoń na jego ręcę kompletnie przypadkowo, po czym zawiazałam swoją koszulkę nad jego raną
-Mam nadzieję, że nie bolało...-prychnęłam na białowłosego jednak po chwili przypomniałam sobie wymogi tego całego Blackiego
-... wraf?- mruknęłam bardzo niezadowolona z tego co się dzieję, poczekałam grzecznie aż powie wszystko w danym temacie po czym odpowiedziałam grzecznie
-Tak zrozumiałam, co dalej o mój panie? Wuf?- prychnęłam ponownie po czym wstalam i wyprostowałam się, korzystając jednocześnie z tego, że jestem wyższa od tego całego pania niczego, kolejna seria wdechów, nie mogłm wybuchnąć wiedziałam o tym aż za dobrze, nie było to miłe dla mnie, zostałam poniżona, jednak wygięcie mojego kręgosłupa to żaden problem z tego co sama wiem, jestem za silna, nie dam się, spokojnie, spokojnie.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Sob Maj 24, 2014 10:09 pm

- Hum hum hum! Dobrze piesku teraz tylko zostaje ci modlić się że odessanie trucizny z jego ciała to będzie dobra opcja, albo wykonać na nim amputacje dłoni. Nie jestem w stanie nic więcej dodać gdyż nigdy nie widziałem takiego rodzaju trucizny na oczy. Jeśli jesteś teraz skora piesku ruszyć swoje kochane cztery litery, i pokazać mi zwłoki tego z którym walczył byśmy mieli jakieś pojęcia na temat tego czym został zatruty to byłbym wdzięczny. Zrozumiałaś czy wolisz żebym się z tobą podroczył jeszcze troszkę?
Białowłosy od razu dodał
-Black, jest szansa że nigdy czegoś takiego nie widziałeś! Nawet ja sam nie kojarzę tego a jak sam wiesz byłem tam dłużej od ciebie!
Black Star następnie pociągnął cię delikatnie za rękę, zatrzymał się przy Makuhicie który swoją drogą pokonał dystans waszych 15 kroków męcząc się przy tym.
-Za tego malca powinienem ci kazać durny psie kroczyć na czworakach i pozwolić mu cię dosiąść przez całą drogę . Więc pamiętaj by go odpowiednio wynagrodzić, głupi psie. Mimo wszystko nie jestem taki podły, możesz zadać jakieś pytania jeśli będę na tyle miły to ci na jakieś odpowiem Hum Hum Hum!
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Sob Maj 24, 2014 10:30 pm

Wojna w mojej głowie dalej trwała, wiedziałam, że nie wygra jej żadna ze stron, musiałam się siłować sama ze sobą, sama siebie ponownie przekonywać, że warto walczyć jednak czy aby na pewno, wszystko było już powoli męczące, chęć wykrzyczenia temu pajacowi w twarz co na prawdę o nim myślę i jak bardzo nie chce z nim spacerować, o ile moją tresurę można nazwać spacerem, widząc męczącego się Makuhitę wróciłam go bez słowa do pokeballa, była to najlepsza opcja jak na daną chwilkę, pokemon będzie tam bezpieczny, a ja nie zostane zakatowana kolejnymi groźbami odnośnie mojego zajmowania się tym maluchem. pomasowałam swoją dłoń, jakby to miało mi pomóc w opanowaniu się jednak wiedziałam aż za dobrze, że na pewno tak nie będzie, spokojnie ruszyłam przed siebie, dokładniejszym celem mojej podróży był domek, a następnie miejsce kawałek za jeziorkiem gdzie wdziałam zwłoki jakiegoś stworzenia, na pewno ot o miejsce chodziło.
-Kim jest mój towarzysz- mruknęłam kiedy bylśmy w bezpiecznej odległości
-wuf- dodałam po chwili, on sam nazwał go Dante, a białowłosy mówił, że mam sama coś wykombinować, jak widać nie każdy dostał takie samo zadanie jak ja
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Nie Maj 25, 2014 2:52 pm

-Zadajesz bardzo skomplikowane pytania piesku. Z tego co mi wiadomo to ma tak na imię od zawsze, ale niekoniecznie lubi jak tak się na niego mówi, zdecydowanie nie jeśli to mówi taka słodka mała mordeczka jak ty. Mimo wszystko powinnaś nauczyć się bronić. Nie wiem kto ci dał tak potężny artefakt jak twój sztylet, ale gdybyś go trzymała bardziej pewna siebie i pociągnęła z "planem" Białowłosego, to większość kupiłaby to bez problemu, i uznała ciebie za zagrożenie. Oczywiście Ja byłbym wyjątkiem gdyż jestem Najsilnieszy Hum hum hum! Jeśli byłabyś w stanie przestać być tylko balastem dla Dantego to byłbym wdzięczny, gdyż to ja własnoręcznie odeślę go do Hadesu. Dotarło?!
Czas mijał na opowieści gdy dotarliście nad miejsce zwłok. Chłopak od razu zerknął z niedowierzaniem.
-Nie znam żadnego życia które miałoby głowę podobną do tego czegoś.
Chłopak wskazywał na monstrum. Jego głowa była purpurowa z wielkimi uszami oraz bardzo długim rogiem.
-Nie wiem co dalej... Nie mamy nawet jak go ogrzać, nie potrafię wytworzyć ognia..
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Nie Maj 25, 2014 3:12 pm

Idąc wysłuchiwałam spokojnie co ten pan ma do powiedzenia, wysłuchałam uważnie, po czym wzięłam głęboki wdech
-Powiem Ci, że wiele masz do powiedzenia jednak nie wszystko jest dla mnie jasne, jaka reszta? Jaki artefakt, o czym ty do mnie człowieku mówisz i czemu sugerujesz, że Dante jak sam go nazwałeś nie jest człowiekiem? wuf?- powiedziałam to kilka zdań prawie na jednym wdechu, jednak kiedy dotarliśmy na miejsce gdzie leżały zwłoki zadrżałam, rozpoznałam stworzenie lerzące na ziemi, nie do końca samo stworzenie, jednak rozpoznałam gatunek leżący na ziemi
-To pokemon, o typie trującym, sądząc po rozmiarach mógł to być nidorino, lub nawet sam nidoking- wypowiedając te słowa zrobiło mi się jeszcze słabiej a kiszki kolejny raz wywrówiły mi się na drugą stronę, szybko zrobiłam obrót starając się złapać kilka wdechów
-Jadłam mięso pokemona...- nogi się podemną ugieły i lekko zakręciło mi się w głowie, jednak szybko odpuściłam, chodziło o życie białowłosego
-Trucyzny pokemonów dzielą się na dwa rodzaje, jeden to taki, który po prostu męczy przeciwnika do momentu aż umrze, inny to taki bardzo męczący, za każdym razem staje się coraz silniejszy i coraz więcej sił życiowych zabiera od osoby, lub zatrutego pokemona. Naturalnym sposobem na pozbycie się trucizny, przynajmniej z tego co mi wiadomo to jagody, jedne leczą, podpalenie podczas walki inne wybudzają a jeszcze inne leczą trucizne.... czekaj ty nie wiesz czym są pokemony?- powiedziałam co wiedziałam na dany temat, jednak nie byłam pewna czy w okolicy będzie szansa na znalezienie tych jagód
-Co do ognia, Dante jak go nazywasz rozpalił ognisko w tamtym domku- wskazałam na miejsce gdzie widziałam Laviego
-Może ogień dalej płonie?- zapytałam jednak odpowiedź poznamy jeśli szybko ruszymy w stronę tamtego domku i przekonamy się o tym na własne oczy,
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Nie Maj 25, 2014 10:04 pm

Chłopak odburknął
-Mówię tak o tym ponieważ każdy kto uczestniczy w tej grze nie jest człowiekiem, i to nie ja go nazwałem Dante, tylko tak się nazywa. Nie mam pojęcia czym są te twoje całe pokemony! Mam nadzieję że nie próbują zabrać mi mojej sławy!
Black Star zobaczył to co nazwałaś ogniem następnie wrócił do ciebie wzrokiem i dodał
-Chodziło mi bardziej o taki ogrooomny kocioł co by mógł wypocić z siebie truciznę, ale to chyba tak nie działa. Zdecydowanie większym problemem będzie, a raczej już jest fakt  że Dante jest teraz bezbronny, ty sama jesteś bezbronna, a to przecież z tego miejsca emituje tak wielkie stężenie dusz... Więc jeśli chcesz jeszcze mieć szansę podróżować z nim, to tylko ktoś tak wielki jak Ja będzie w stanie was obronić... Zdecydowanie to zrobię! Niestety będę w stanie pokryć większą część terenu ale jeśli ktoś się tu dostanie, to będziesz zdana tylko na siebie. Pamiętaj o wszystkich zasadach skrytobójców, i na boga trzymaj ten sztylet pewniej siebie. Po zniknięciu czerwonego nieba, masz przyjść do mnie na most którym dostałem się do was, dotarło ps...
Tu Black Star zatrzymał się. Wyciągnął twój sztylet i włożył ci go w ręce.
- Kobieto, gdyż twojego imienia nie znam. Jeśli nie uratujesz go to obiecuję ci że własnoręcznie ukończę twój żywot!
Następnie opuścił rękę na twoją głowę. Wyczułaś jak jego ciało drży po czym udał się na most. Niebo zaczęło przypominać kolor czerwony.
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Pon Maj 26, 2014 3:40 pm

-Nie znajdziemy tutaj żadnego kociołka, o czym ty mówisz- mruknęłam po chwili i westchnęłam cicho nie miałam pojęcia co dalej mam ze swobą zrobić, dostałam konkretne zadanie, które musiałam wykonać, bez zastanowienia ruszyłam w stronę domku, z którego prostym zadaniem było dostanie się do białowłosego, dlatego od razu się za to zabrałam, w pewnym momencie zaczęłam nawet biec, żeby wszystko przyśpieszyć jak tylko się da, jednak kiedy dotarłam do budynku, gdzie poraz pierwszy spotkałam się z Lavim od razu postanowaiłam go zawołać
-Lvi potrzebuje Cię, musisz mi pomóc- powiedziałam mając nadzieje, że jakimś cudem mnie usłyszy
-Prosze bez zbędnych zagadek, po prostu się pojaw nie wiem jak to zrobisz, ale ja za chwile oszaleje, sama nie uratuje białowłosego, proszę- dodałam po chwili już mniej pewnym głosem, przecież zachowywałam się jak debilka, wołałam w przestrzeń imię faceta, który jest zwykłym człowiekiem, zignorowałam go potraktowałqam jak śmiecia na samym początku naszej znajomości, przecież on nie ma powodów, żeby mi pomóc, bo niby jakie? Byłam tylko nędznym istnieniem, które powinno sobie radzić, samo szybko zerknęłam na most, gdzie miał czekać niebieskowłosy, po czym szybko odwróciłam się i ruszyłam biegiem w stronę Dantego, przynajmniej tak na niego wołali a samo w sobie to imię nie było złe.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Pon Maj 26, 2014 8:26 pm

Poziom twojego stresu zdecydowanie przewyższa normę. Za dużo emocji, stanowczo za dużo. Co jest nie tak z tym światem, czy droga do Hadesu nie mogła być prostsza?
Wołanie Laviego o pomoc okazało się bezcelowe? Zresztą czego mogłaś się spodziewać, że nagle się pojawi przed tobą w lśniącej zbroi?
Kiedy miałaś już biegnąć do Białowłosego, ktoś zatrzymał cię. Nie widziałaś kto, gdyż stał za tobą. Jego lewa ręka objęła twoje ciało a prawa powędrowała przed twoją twarz. Zdecydowanie znałaś już ten dotyk. Nie wiadomo dlaczego tak on na ciebie działa. Lavi, bo któż inny objął cię swoimi rękoma i palcami zamknął twoje oczy
-Przepraszam że nie było mnie wcześniej kiedy utraciłaś swą dumę, oraz przepraszam za każdy następny raz kiedy nie zjawię ci się na pomoc. Nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział ci kilku słów. Po pierwsze i najważniejsze nie jesteś piękna kiedy się smucisz, oraz kiedy się boisz. Nie możesz pozwolić by strach zabierał ci jedyną broń jaką posiadasz, twoją zdolność do myślenia. Zdradzę ci w sekrecie że twoja broń posiada pewną ciekawą zdolność. Jest w stanie zaabsorbować dany rodzaj substancji jeśli dostał jej próbkę. Wystarczy tylko że nałożysz daną próbkę na ostrze i wbijesz je w miejsce z którego chcesz zabrać daną substancję. Nie zostawiłbym cię o nieziemska piękna istoto bez możliwości obrony, bo z tego co pamiętam to jesteśmy umówieni prawda?
Po tych słowach, chłopak wyparował.
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Wto Maj 27, 2014 1:05 pm

Pierwszą moją rakcją było mocne drżenie, jednak szybko się opanowałam, sama nie wiem jakim cudem jednak moje ciało pragnęło jego dotyku w danym momencie, jednak szybko starałam się to opanować, wykazanie takich uczuć mogło wiele kosztować, dlatego szybko postarałam się opanować i grzecznie wysłuchałam co miał mi do powiedzenia, jak widać warto słuchać jego rad, nie odzywałam się przez chwilkę, dopiero kiedy skończył mówić od razu podziękowałam mu za wszystko, jednka co miałam zrobić z tymi informacjami, jednak jedynym racjonalnym wyjściem było zdobycie trucizny pokemona którego pokonał Białowłosy, widziałam już jego ciało, więc powinnam udać się ponownie do tego pokemona i wydobyć z niego odrobinę trucizny, której używa do powalenia swoich przeciwników, dlatego szybko też ruszyłam w tamtą stronę, kiedy tylko dotkarłam do zwłok od razu zaczęłam szukać fioletowej mazi, wszelkie trujące ataki mają fioletowy kolor dlatego też tak powinna wyglądać ich sama trucizna prawda? Dltaego też maczam w niej sztylet, gorzej jeśli nie ma żadnej konkretnej plamy wtedy trzeba będzie rozciąć pokemona i poszukać narządów odpowiedzialnych za tworzenie trucizny w ciele stworzenia, jednak miałam nadzieję, zę nie będę musiała tego zrobić, szybkim ruchem zbieram truciznę i biegnę ile sił w nogach w stronę białowłosego, muszę go uratować, wiele razy to on sam mnie ratował sam dla mnie walczył i sam mnie bronił, czas na mnie i nie mogę się poddać jak byle kto! NIe tym razem! Kiedy tylko dostanę się do towarzysza od razu klękam przy nim
-Wybacz mi- bez zapowiedzi wbiłam sztylet w ranę, która już była na jego ramieniu poczekałam chwilkę mając nadzieję, że to wszystko zadziała, oraz miałam nadzieję, że moimo naszego początku mogę polegać na Lavim, jednocześnie starałam się przypomnieć sobie dokładnie czy to czasem nie od mnie uśpił wtedy kiedy miałam czegoać na Dantego, skoro znam już jego dotyk, skoro zasłonił moej oczy to powinnam muc porównać te doznania prawda?

_____

Mam nadzieje, że nie będziesz zły, bardzo wyleciałam w przyszłość jednak starałam się dawać dwie opcje odnośnie tego co może się stać, jesli coś jest nie tak proszę napisz do mnie na pw wtedy edytuje posta.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Wto Maj 27, 2014 4:00 pm

Dziwnym uczuciem było zaatakowanie Białowłosego. Ze smutkiem na twarzy czy może z uśmiechem że po raz pierwszy jesteś w stanie zrobić coś? Mimo wszystko wbicie ostrza w jego rękę nie mogło być czymś miłym. Chłopak nie miał czasu popatrzeć na ciebie, zagryzł tylko wargę a zdrową ręką uderzył kilkukrotnie ręką o ziemię. Następnej reakcji nie będziesz w stanie zapomnieć. Dante wziął zamach swoją ręką. Zdecydowanie robił to na czystych instynktach. Zdążył wybudzić się w ostatniej chwili i powstrzymał swą pięść tuż przy twojej twarzy nie robiąc ci krzywdy. Następnie chwycił dość mocno twą rękę, zrobił tak byś chwyciła sztylet, po czym wypchał cię dość daleko ponieważ zdążył chwycić swój miecz i powstać z pozycji klęczącej. Jego mina sugerowała że nie wiedział co się dzieje. Zachowywał się jednak zupełnie inaczej, nie jak wystraszony kotek lecz załamany morderca, poznałaś to przez jego puste szklane oczy.
-Kurwa znowu jestem zmuszony do tego!
Chłopak szykował się do biegu w twoją stronę. Czy Lavi nie chciał ci pomóc?
Jak dobrze że Lavi cię nie okłamał. Z jego rany w stronę twojego sztyletu kierował się w jasnej przypominającej węża zrobionego z baniek mydlanych fioletowa maź która przypominała truciznę. Chwilę po tym bańka uformowała kształt kuli ponownie, z trucizną. Nie odczuwałaś wagi tej mazi. Chwilę po zluzowaniu uchwytu na sztylecie( sztylet odchylił się w stronę Dantego
), bańka udała się delikatnie w tamtą stronę po czym rozwaliła się.
Chłopak został bez słów. Wbił miecz w ziemię a następnie upadł na kolana.
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Wto Maj 27, 2014 5:26 pm

Panika wzięła górę nad moim ciałem automatycznie kiedy on sam złapał miecz zaczęła cofać się na czworaka jak najdalej od niego się tylko dało, mogłam go uprzedzić, mogłam powiedzieć co planuję, zrobiłabym tak gdybym tylko wiedziała, że zareaguje aż tak impulsywnie, nie wiedziałam, zę podniesie na mnie rękę, nie wiedziałam, że będzie chciał mnie zaatakować, przymknęłam mocno oczy żeby opanować szybko bijące serce, po czym zerknęłam na niebo i szybko zerwałam się z ziemi, chciałam odciąć się od tego co stało się chwilkę temu najważniejsze musiałobyć to, ze go uratowałam i tego musiałam się trzymać nie było innego wyjścia, bez tego bałabym się do niego zbliżyć, szybko złapałam jego dłoń i zaczęłam ciągnąc go w górę, żeby wstał
-Proszę podnieś się- mruknęłam zapierając się jeszcze bardziej, musiał wstać musiał się podnieść, żeby można było go zaciągnąć jeszcze dalej, przypomniełam sobie o sztylecie, który od razu musiałam schować za pasek, żebym czasem o nim nie zapomniała okazał się na prawdę przydatny
-Dante podnieś się- ponownie zabrałam się za podnoszenie swojego towarzysza, jak dla mnie i tak było to ciężkie zadanie, chłopak ważył prawie dwa razy tyle co ja, dodatkowo brak siły w jego nogach sprawiał pewnie dodatkowy opór, dlatego musiałam się zaprzeć, musiałam włożyć w to całą swoją siłę inaczej nie dałabym rady
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Wto Maj 27, 2014 10:46 pm

-Przez moją zbyt wielką pewność siebie już raz straciłem, a teraz widzę historia lubi się powtarzać... Dlaczego ja jestem taki słaby ?! dodał chłopak. Przez twoje usilne próby sam podniósł się na nogi, ale nadal nie mógł ci popatrzeć w oczy. Ciągle patrzył się w ziemię.
-Potrzebuje snu. Mimo wszystko dziękuję i przepraszam.
Dodał po czym powędrował w stronę domku. Chłopak nadal posiadał swój pusty wzrok w oczach. Nie wyglądał na zadowolonego. Niebo osiągnęło dokładnie kolor czerwony. Zdecydowanie tym razem coś zrobiłaś, na spokojnie i z opanowaniem. Nadal pozostało wiele pytań bez odpowiedzi a tobie dany wybór. Co teraz zrobisz, gdzie się udasz?
(przepraszam ale dzisiaj nie czuję się na siłach by napisać coś fajniejszego)
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Sro Maj 28, 2014 10:59 am

Podniesienie go z ziemi zmotywowało mnie jeszcze bardziej, uniosłam lekko jego zdrową rękę i połozyłam ją na swoich ramionach po czym złapałam go za drugi bok i starałam się go zaprowadzić do domku, tylko tam jak na razie byliśmy bezpiecznie o ile można tak powiedzieć, tylko tam w tym momencie mogliśmy cokolwiek zdziałać, bez sny będzie z nimjeszcze gorzej, ale musimy mu dać czas. Dopiero po chwili skupiłam się na słowach Dantego, muszę jednak przyznać, że nie zadziałały one na mnie specjalnie uspokajająco, pod wpływem impulsu wypowiedziałam zdanie, którego mogłam bardzo załować:
-Chcesz mi powiedzieć, że sam zabiłeś tą osobę?- jego zachiowanie i słowa które teraz wypowiadał wskazywały na to, że właśnie tak było, jednak po chwili pokręciłam głową
-Przepraszam to było głupie, nie powinnam- mruknęłam przepraszającym tonem głosu, przecieź to było głupie, nie zraniłby nikogo na kim mu zależy prawda? Przypomniałam sobie jednak jego zachowanie to co sam zrobił, to jak chciał mnie zaatakować po tym jak mu pomogłam, jednak czy ktoś powiedział, że zakochana osoba potrafi racjonalnie myśleć? Spanikował chciał się bronić, tak to dobre i jedyne realny wytłumaczenie na to wszystko, musiałabym być głupia, żeby go oskarzać o coś takiego. Jednak jedno pytanie mnie męczyło, jakim cudem, kiedy wbiłam sztylet w ramie białowłosego, a ten chciał mnie zaatakować od razu pomyślałam o Lavim? Potrząsnęłąm głową tak samo jak wcześniej
-Spokojnie będziesz miał szanse się przespać, posiedzę i popilnuję Cię o ile to jakieś pocieszenie- mruknęłam po chwili ciszy kiedy dalej starałam się zaprowadzić go w stronę domku, tylko on mógł jak na razie nas obronić.
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Air on Sro Maj 28, 2014 9:48 pm

( wow to może ja zacznę ci tak odpisywać co? bo z tego co widzę to tobie idzie fantastycznie jeśli ja się nie staram)
-T...
Chłopak na moment przestał mówić. Ciągle nie patrzał ci w oczy.
-Nie miałem innego wyjścia. Lena ja naprawdę nie miałem innego wyjścia. Nie potrafiłem inaczej. To było takie szybkie. Po tym jak zaczęłaś wybijać naszą wioskę... Ja naprawdę nie miałem innego wyjścia...
Widać chłopak nie kontaktuje. Można by było uznać że trucizna zadziałała halucynogennie. Jak widać twój absorbujący sztylet działa niestety tylko jak "gąbka", nie usuwa efektów danej "substancji" z ciała, tylko zapobiega jej rozprzestrzenianiu się.
Kiedy dotarliście do domu nie pozostało nic innego jak sen. Zdecydowanie nie jest to powód do radości prawda? Nie pojawi się znów ten o cudownych dłoniach i nie zabierze tych chędożonych koszmarów. Jak widać im bliżej bram Hadesu tym mniej czasu na "spokojne" chwile. Dante po wejściu do domu wbił swój miecz w ścianę, zlazł z ciebie i od razu zasnął. Jeśli można to nazwać zaśnięciem. Chłopak po prostu upadł na ziemię i zasnął.
avatar
Air

Male Liczba postów : 125
Join date : 06/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Syntropia on Czw Maj 29, 2014 8:25 am

Nie mogę pozwolić sobie na zaśnięcie dlatego koszmary przyszły na jawie i będą mnie męczyć przez kolejne kilka godzin, o kim mówił Dante? Odpowiedź była prosta, była to jakaś kobieta, bliska jego sercu, którą musiał zabić dla dobra ogółu, tak też się stało, jednak wiedziałam już, że na pewno nie powiedział by o tym na głos, powiedział to tylko dlatego, że w momencie zatrucia wspomnienia wszelkiego rodzaju wróciły do niego i w danym momencie atak na jego osobe przypomniał mu o Lenie, którą aż za bardzo mu przypomniałam, przeprosiłam go już za atak, on przeprosił mnie za swoje zachowanie i może ja sama nie powinnam wypytywać o nic więcej, jeśli dowie się, że znam prawdę o zamordowaniu jego... znajomej może spanikować, a może sam kiedyś mi o tym opowie, może kiedy przyjdzie odpowiednia chwila
-Spij dobrze- powiedziałam po chwili i kucnęłam przy ciele dantego, wiedziałam że muszę opatrzeć jego ranę, przez to może wdać się zakarzenie a każdy wie jak nieprzyjemne może to być prawda? Tak więc też zrobiłam, musiałam jakoś wyciągnąć rękę chłopaka spod jego własnego ciała, po czym odwiązać od niego kawałek swojej koszulki, zamoczenie kawałka materiału w wodzie powinno chociaż troszkę powstrzymać rozprzestrzenianie się wszelkiego rodzaju bakteri, dlatego musiałam podejśc ponownie do jeziorka i zamoczyć tam materiał, po czym spokojnie przewiązałam prowizoryczny bandaż na ranie białowłosego, kiedy to skończyłam przykryłam jego ciało bluzą, którę zfjęłam z własnych ramion i usiadłam w kącie pomieszczenia tak, żebym była w stanie obserwować mostek, na którym miał czekać niebieskowłosy, na pewno nie mogłam zostawić Dantego samego w tym momencie był jeszcze bardziej bezbronny niż ja sama kiedykolwiek mogłam być, dlatego musiałam tu siedzieć i nasłuchiwać, tak też zrobiłam, przesiedzenie kilku godzin to chyba nic złego prawda? Sama nie wiedziałam też co mam myśleć, moje ciało drżało, sama nie wiedziałam czego dokładnie potrzebuje, ale czułam się sama przemarznięta domagałam się czyjejś bliskości, kogoś komu mogę zaufać, kogoś komu na mnie zalezy i kogoś kto zjawi się z nikąd i pomoże odesłać złe myśli w siną dal, Lavi potrzebowałam go w tej chwili musiał tu być, chociaż na chwilkę, chociaż mnie przytulić, pokręciłąm szybko głową żeby odgonić te myśli przetarłam oczy powstrzymując cały żal który się we mnie gotuje, wyciągnęłam sztylet i zaczęłam się mu przyglądać resztkami mojej koszulki przecierałam ostrze, żeby pozbyć się natrentnej trucizny, która przyczyniła się do całej tej powstałej wojny.

Nie przejmuj się, że źle coś napisałeś, po prostu moja postać ma teraz wilką wewnętrzną wojnę, dlatego też będę się skupiać na tym co myśli i czuje, jak reaguje na chociażby jeden dotyk, bo chyba tak powinno to wyglądać prawda?
avatar
Syntropia

Female Liczba postów : 174
Join date : 01/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Piekło moim domem? Gra Syntropii

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 11 Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach