Zapisy

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Zapisy

Pisanie by Mazuite on Sro Lip 29, 2015 7:07 pm

Dane personalne: Nazywa się Lucian Bloxham. I nienawidzi swojego nazwiska. Imienia zresztą też, tak samo jak i dziadka, po którym został tak nazwany. Osoby ze szkoły i ogólnie z jego otoczenia zazwyczaj skracają jego imię do krótkiego Lu, jednak tego też nie lubi.
Wiek: Nie jest tego za bardzo pewny, ale wydaje mu się, że skoro urodził się 13 grudnia 1998 roku, ma teraz jakieś szesnaście lat... a może siedemnaście? Cholera jedna wie.
Starter: Eevee
Profesja: Trener z krwi i kości, jak się patrzy
Charakter: Większość osób twierdzi, iż jest człowiekiem bez charakteru oraz jest przeciwieństwem typowego ucznia angielskiej szkoły średniej. Lucian jest bowiem dość apatycznym typem reagującym na każdy bodziec z pewnym opóźnieniem i zdziwieniem. Ot, typowy nierozgarnięty mol książkowy i nastolatek poświęcający dużo pracy, by utrzymać wysokie wyniki w nauce. Rzadko kiedy się odzywa, ale gdy już to zrobi, brzmi dość konkretnie i pewnie, za wyjątkiem bardzo zaskakujących sytuacji, których stara się unikać, jak to każdy rozsądny człowiek ma w zwyczaju.
Rodzice wychowali go na statecznego dżentelmena i tak też się nastolatek zachowuje, zwłaszcza w stosunku do dziewczyn - z ledwo widocznym uśmiechem na twarzy oraz lekko szarmanckim tonem i z wyraźnie słyszalną uprzejmością stara się pomagać każdemu, kto tego potrzebuje, natomiast wszelkie niehonorowe zachowania potępia. Z tego też powodu na początku nie przypadło mu do gustu posiadanie na plecach jasnowłosej stalkerki, jednak w końcu uznał to za jej nieśmiałość, by się do niego odezwać.
Chłopak nie jest jakimś łatwym obiektem do zawstydzenia, chociaż jest jeden konkretny temat, który momentalnie zbija go z tropu i powoduje, iż czerwieni się mocniej niż dojrzała papryka - chodzi o seks i wszystko, co związane z seksualnością ogólnie. Jest prawiczkiem i nigdy wcześniej nie odczuwał żadnego pociągu seksualnego, więc tym bardziej był zaskoczony dziwnie zachwycającym uczuciem, jakie ogarnęło jego organizm, gdy dziewczyna trzymała dłoń w tamtym miejscu... no i nie jest też zbyt pewny tego, czy to, co czuje wobec niej, to niechęć, miłość czy ogólne poszanowanie i tolerancja.
Wygląd:
Jak może wyglądać szesnastolatek?
A) nie jest blady
B) nie jest wysoki
C) ma krótkie włosy
D) żadne z powyższych

Lucian liczy sobie równo metr osiemdziesiąt wzrostu i sześćdziesiąt kilogramów. Jest chudy i prawie na granicy niedowagi i wagi prawidłowej, a do tego wysoki, blady - plotka krążąca w szkole kwalifikowała go do grona przystojniejszych chłopaków w obrębie budynku, zwłaszcza, iż jest jednym z niewielu, którzy mają dłuższe włosy. Lawendowe kosmyki sięgają mu mniej więcej do ramion i są lekko falowane.
Zazwyczaj ubrany chodził w jeansy i czarną koszulę, jednak przenosząc się do tego świata pechowo odziany był w czarny mundurek szkolny w postaci blezeru, spodni i białej koszuli, brązowe półbuty oraz okulary korekcyjne z fioletowymi szkłami. W dodatku przez ramię przewieszoną miał torbę, w której trzymał podręczniki.
Miasto i region startu: Jakieś kompletne zadupie w Sinnoh. Uznajmy, że zalesione okolice między Veilstone a Solaceon.
Historia:
Don’t walk on the red lights
Don’t stay out at midnight
Don’t get in a fist fight
That pretty face can’t be replaced

Lucian Bloxham nie mógł za wiele powiedzieć o swoim życiu - było ono najzwyklejsze na świecie, wypełnione nieprzerwaną rutyną. Rano wstawał, szykował się do szkoły, jadł śniadanie, wychodził, wracał po szesnastej, by odrobić zadania domowe zadane danego dnia, a następnie czytał książki, dopóki nie zasnął. Znajomi? Praktycznie ich nie miał, chyba że zaliczać do nich znajomych ze szkoły, z którymi czasem zamienił kilka słów na temat lekcji, zadania domowego albo książek.
Więc... dlaczego to życie takie przestało być? Wszystko zaczęło się pewnego deszczowego ranka, gdy w drzwiach klasy stanęła długowłosa dziewczyna, spoglądając na każdą obecną w sali osobę wyzywającym wzrokiem. Sam Bloxham zorientował się, że weszła do środka, gdy poczuł na sobie jej spojrzenie, dlatego uniósł głowę znad książki, z pewnym zdumieniem spostrzegając krzywy uśmiech na jej twarzy.
And now that it’s your turn you wanna hide it
A million times already you’ve denied it
You don’t have to fear, you don’t have to fight

Ten rok był dziwny i chłopak chętnie przyznałby przed swym własnym odbiciem lustrzanym, że nigdy w życiu nie spodziewałby się mieć własnego stalkera - w końcu kto normalny interesowałby się chudym i nieatrakcyjnym okularnikiem zaczytanym w książkach?
Na tyle nienormalna okazała się być Cynthia Holmes, ta sama blondynka, która pierwszego dnia uśmiechnęła się do niego. Zaczęło się... hm, można rzec, że niewinnie - podczas jednej przerwy podeszła do niego, przedstawiła się i zaczęła z nim rozmawiać na tematy ogólne typu pogoda czy też ulubiona książka. Dopiero po kilku dniach zauważył nie bez zdziwienia, że dziewczyna śledzi go z bezpiecznej odległości w drodze do domu, a w szkole stała się dziwnie milcząca... aż za bardzo dziwne i podejrzane. W końcu po roku tak zwanych "podchodów" (inaczej nie potrafił tego nazwać) postanowił zatrzymać się przy ruchliwej drodze w czasie powrotu do domu. Tak, jak się spodziewał, blondynka zarumieniła się lekko, obdarzając go przerażonym spojrzeniem. Nie przejmując się tym, zadał to jedno pytanie.
- Dlaczego to robisz?
Cynthia przez moment stała, spoglądając na niego oszołomiona, aż w końcu skoczyła w lewo, prosto na jezdnię. On sam nie wahał się ani chwili i podążył za nią.
Your way of lovin' me, lovin' me right
I think I'm going insane!

Pamiętał głośny pisk trąbiącego pojazdu.
W głowie odczuwał dziwne uczucie pulsowania, jednak nic go nie bolało. Uznał to za dziwny znak, biorąc pod uwagę, iż w końcu wpadł zapewne wraz z panną Holmes pod rozpędzoną ciężarówkę. Bardziej jednak zaniepokoiło go przyjemne ciepło rozchodzące się gdzieś w okolicy jego krocza, dlatego rozdziawił lekko usta, otwierając w końcu oczy. Usłyszał tylko jęk Szkotki.
Znajdowali się prawdopodobnie poza miastem, biorąc pod uwagę, iż niebo było czyste, w okolicy nie było słychać żadnych aut, a jedynym dźwiękiem był szum liściastych drzew - leżał zresztą pod jednym z nich. Jego palce wyczuwały, że trawa była lekko wilgotna, a z pozycji słońca wywnioskował, że jest późny ranek... albo wczesne popołudnie?
- O-obudziłeś się... - zaskoczony głos Cynthii rozległ się w tym momencie, gdy nieznane mu wcześniej gorąco znikło. Automatycznie spojrzał na blondynkę, która siedziała przy nim na wysokości ud, rumieniąc się lekko. W prawej dłoni trzymała swojego iPhone'a, natomiast jej lewa ręka była pokryta dziwną białą substancją. Nastolatka posłała mu przepraszające spojrzenie, po czym odwróciła się w drugą stronę.
Ona... chyba nie... nie...
Lucian po opóźnionym dodaniu dwa do dwóch zarumienił się mocniej niż dziewczyna, odsuwając się od niej jak najszybciej.
- N-nie chciałam, ale... s-sama nie wiem... telefon nie d-działa i... w ogóle - odpowiedziała, co spowodowało, że Bloxham sięgnął do kieszeni spodni po swoją Nokię, starając się ignorować fakt niezapiętych spodni. Ikonka symbolizująca zasięg sieci wyraźnie wskazywała, że nie jest ona wykryta, przez co Lucian pokręcił zdumiony głową, a następnie ponownie spojrzał na Szkotkę, która spoglądała na coś beżowego spoczywającego w nieco wyższej trawie.
Dwa futrzaste stworzenia wtulone w siebie wzajemnie sklasyfikowałby najpewniej jako psowate, jednak był też pewien, że ani w Anglii, ani w całym Zjednoczonym Królestwie... nawet na pewno w Europie takich nie ma.
Co się stało? Gdzie jesteśmy?
Cele: Dowiedzieć się, co jest grane, wrócić do domu i uciec od blondyny, nie uciekając się przy tym o przemocy.
Towarzysze: Cynthia Holmes, rówieśniczka Luciana i jednocześnie niewyżyta Szkotka z Glasgow, która rok wcześniej została nagle przeniesiona do tej samej szkoły. Bloxham próbował ją uratować przed zderzeniem z autem w wyniku czego oboje wylądowali w nieznanym miejscu, gdzie dziewczyna, mówiąc najprościej, próbowała się dobrać do jego przyrodzenia. Wydaje się być trochę niezbyt śmiała, ale jednocześnie strasznie zainteresowana okularnikiem pod względem seksualnym. Jej Poke-towarzyszem jest Eevee, która jest siostrą bliźniaczką Eevee Luciana.
Wrogowie: Jako tako brak, chociaż Lucian rozważa, czy nie dodać do nich także cholernej Szkotki.
Wizja świata: Sinnoh, dziesięć lat przed wydarzeniami z gier.
Prośby: Prośba o najbardziej komiczną i kiczowatą grę ever się liczy? *w*
avatar
Mazuite

Female Liczba postów : 6
Join date : 04/10/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy

Pisanie by Yuya on Czw Lip 30, 2015 11:22 am

Pfff, no to teraz zabiłaś mi ćwieka. Zaczęło się jak haremówka, skończyło jak manga ecchi w świecie pokemonów... Obawiam się, że z erotyką trzeba będzie ostrożnie, w regulaminie bodajże jest do tego punkt. Mimo wszystko nie mam obiekcji, PRZYJĘTA
avatar
Yuya

Female Liczba postów : 1852
Birthday : 04/02/1996
Join date : 22/01/2013
Age : 21
Skąd : Łask

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach