Zapisy do Niko

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Nie Sty 20, 2013 3:24 pm

1. Nie ma jojczenia, że jednym odpisuje tak, a innym tak, jest ktoś na forum to postaram się odpisać, ale czasami jest tak, że mam otwarte gry, ale nie wiem co dzieje się na głównej
2. Wasze posty mają mieć minimum 3 linijki
3. Z góry ostrzegam nie przyjmę osoby, której historia jest banalna, albo jej celem jest zostać najlepszym i mieć najlepsze poki, to mnie nie bawi
4. Miło by było, gdyby w waszej historii było zawarte coś ciekawego, jakieś wydarzenie z dzieciństwa mające wpływa na was, lub na waszą podróż, lub po prostu wplątanie w historię fantastyki
5. Wasze posty mają mieć sens, mam rozumieć o co wam chodzi, a nie zastanawiać się co autor miał na myśli
6. W żadnym z waszych postów nie moga pojawić się słowa: "Chce tego i tego pokemona", " Fajnie by było gdybym spotkał tego i tego pokemona" takie posty będą karane
7. Brak logicznego myślenia będzie karany

Żeby się do mnie zapisać trzeba wypełnić ten formularz:

Imię:
Nazwisko:
Wiek:
Charakter:
Wygląd:
Historia:
Starter:
Profesja:
Partner:
Cel:
Prośby:



Ostatnio zmieniony przez Nikotynka dnia Sro Sty 14, 2015 7:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Timothy on Wto Sty 22, 2013 2:34 pm

Imię: Timothy
Nazwisko: Forman
Wiek: 11 lat
Charakter: Pierwszym, co rzuca się w oczy, kiedy ją spotykamy, to to, że Tim jest niezwykle nieśmiały i małomówny. Jest dzieckiem, które potrafi cieszyć się z nowych, miłych doznań. Stara się dostrzegać jedynie miłe i przyjemne sytuacje, ignorując doznania niemiłe, wymagające działań z jego strony. Zwykle spokojny, często nie zauważa, że może robić krzywdę innym, jednak nigdy nie zrobi tego specjalnie. Jest obdarzony wyjątkowo bogatą wyobraźnią i zdolnościami artystycznymi. Jest osobą optymistyczną, wspierającą innych, jednak nie pozbawioną zdrowego rozsądku. Jest bardzo skromny i zgodny, potrafi dopasować się do nowych sytuacji i unikać konfliktów. Często może się nawet wydawać, że jest osobą wycofaną, nierozwiniętą i nieefektywną. Nie potrafi zmierzyć się z własnymi problemami, bywa, że popada w depresję i separuje się od otoczenia. Starając się wyprzeć powstające problemy, popada w stan poważnej dezorientacji. Czasami woli być cichym samotnikiem, wycofującym się z życia publicznego.
Jest jednak przepełniony ciepłem i współczuciem, którego swoją osobą stara się nie wywoływać. Zawsze stara się być kimś więcej, niż jest, co sprawia, że jest ambitny bardziej, niż mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Bowiem, jego często spuszczona głowa i bardzo rozszerzone źrenice mogłyby wskazywać zupełnie inaczej.
Jest całkowicie pozbawiony wiary w siebie, przez co często nawet wbrew swojej woli uznaje czyjąś nad sobą wyższość i daje się poniżać przez brak instynktu i umiejętności obrony. Zwykle potrzebuje pomocy we wszystkim co robi, jest mało zaradny, jednak zwykle stara się ze wszystkich sił robić wszystko najlepiej. Każdy, nawet najmniejszy pozytywny gest, czy słowo skierowane w jego stronę cieszy go bardziej, niż by się mogło wydawać. Mimo wszystkich pozorów, bardzo ceni sobie wszystkie związki z innymi ludźmi i to z nich właśnie czerpie sens życia.
Jego stosunek jest mniej więcej taki sam do rówieśników, jak i do dorosłych a mianowicie po części wypełniony strachem przed wszystkimi i szacunkiem do drugiej osoby. Jednocześnie przez cały czas ma świadomość, że tu nie pasuje i dlatego rzadko sam jako pierwsza zaczyna konwersację.
Jest inteligentny, nie można mu tego zaprzeczyć, chociaż nigdy się tym nie chwali.
Wygląd: Timmy jest przeraźliwe chudy i niski. Z pewnością jest najmniejszym dzieckiem z całego rocznika. Jego budowa jest krucha i delikatna. Sprawia wrażenie, jakby miał rozsypać się w proch przy każdym, najlżejszym dotknięciu, czy powiewie wiatru. Jego postać wywołuje współczucie, ale zdecydowanie nie rozbawienie.
Jego śliczna buzia jest zapadnięta a jednak trochę rumiana przez emocje, które teraz nią targają. Ciemnobrązowe oczy często przesłonięte przez rozszerzone do granic możliwości źrenice są bardzo głębokie i jak reszta jego twarzyczki wręcz prześliczne. Idealnej długości nosek jest zaokrąglony na końcu i pokryty równomiernie rozłożonymi złotawymi piegami, co jeszcze dodaje mu uroku. Dziecięcy uśmiech, który dość rzadko gości na jego twarzy, sprawia, że widać jej duszę, tak ukrywaną przez sprytne pozory.
Włosy ma krótkie, ciemnobrązowe i ślicznie kręcone. Zwykle ubiera się elegancko, jednak, kiedy nie ma przy nim cioci, dość trudno mu to idzie.

Historia: Hisotria... dość trudna. Ciężka do przeżycia. Lepiej tego nie wspominać. W zasadzie, lepiej byłoby tego malucha nie zmuszać do powtarzania tego, co mu się zdarzyło. Opowiem więc jedną historię, która powinna wyjaśnić wszystko:
Ojciec rzuca do połowy pełną butelką. Mama uchyla się w ostatniej chwili i szklane naczynie rozbija się na ścianie razem z złotawą zawartością. Malutki chłopiec umyka pod stół, nauczony przez matkę, co robić podczas napadów złości ojca. Wrzeszczy. Trudno wyłowić z tego zgiełku jakieś bardziej konkretne zdania, czy zwroty. W każdym razie, wyzywa na nią. Głos ma zachrypnięty, oczy nieprzytomne. Chwieje się. Alkohol dodał mu sił. Uderza ją w twarz otwartą dłonią. W biednie urządzonym pokoju rozchodzi się charakterystyczny dźwięk. Chłopczyk zakrywa twarzyczkę tłustymi rączkami. Tego też nauczyła go mama. Kochana mama. Tata jest dla niej taki niedobry. A ona dla Timmy'ego zawsze jest miła. Nigdy nie krzyczy. Timmy się boi, zwija w sobie. Boi się zapłakać głośno. Jeszcze tata zwróci się w jego stronę i go też pobije. Ale chłopiec nie chce, żeby tata był zły dla mamy.
Widzi, że mama cofa się w stronę otwartych drzwi na balkon. Chwilę później już stoi po drugiej stronie barierki. Płacze. Prosi tatę żeby przestał. Ale on znowu rzuca butelką. Chybi. Mama znowu go prosi, mówi, że inaczej skoczy. Tata się śmieje brzydko. Mówi, że się nie odważy. Że jest głupia i właściwie, to tylko mu pomoże, kiedy skoczy. Mama wbija zapłakane oczy w chłopca.
- Przepraszam – mówi i puszcza się trzymanej w dłoniach metalowej rurki.
- Nic w życiu nie osiągniesz, szczeniaku - podnosi głos mężczyzna w stronę kulącego się i łkającego pod stołem chłopca.


Ojciec odszedł. Nie zaopiekował się synkiem tak, jak powinien. Zabrała go siostra zmarłej kobiety i wychowała czterolatka, jak swoje dziecko u boku swojego własnego syna w tym samym wieku. Kuzyni wychowywali się jak bracia. Timmy nigdy nie wspominał o ojcu. Na jego wspomnienie zawsze płakał. Teraz też płacze.

Wyprawa z pokemonami była pomysłem Rogera
Starter: Cyndaquil
Profesja: Trener
Partner:
Imię: Roger
Nazwisko: WIlson
Wiek: 12 lat
Płeć: Chłopiec
Pokemony: starter - chikorita
Krótka historia: Nic szczególnego. Urodził się i wychował z matką i ojcem no i rzecz jasna z kuzynek - Timothym. Nie potrafił usiedzieć dłużej w jednym miejscu i to dlatego zdecydował się na wyruszenie w podróż pokemon.
Krótki charakter: Roger to chłopiec... dość specyficzny. Ma przede wszystkim niespożyte zapasy energii. To bomba zegarowa, która nie wiadomo, kiedy wybuchnie. Jest przesadnym optymistą. Nie brak mu humoru, odwagi i pewności siebie. Czasem jednak podejmuje złe decyzje przez swoje roztargnienie i dlatego właśnie potrzebuje przy swoim boku Tima, który jest jego całkowitym przeciwieństwem. Z Timmy'm są dla siebie, jak bracia.
Cel: chcę, żeby chłopcy po drodze odnaleźli jakieś ślady po ojcu Tima i żeby było to po części celem ich wędrówki - znalezienie go i udowodnienie, że Timothy nie jest nikim tak, jak on mu to obiecywał. Chciałabym jeszcze, żeby po jakimś czasie gry chłopce spotkali na swojej drodze dziewczynkę Smile żeby chciała się ona do nich dołączyć, ale chłopcy, jak to chłopcy w tym wieku : dziewczyna? z nami? dziewczyny są do niczego!. No, ale w końcu się zgodzą i razem będą się prześcigać w imponowaniu jej ^^. Bo to słodkie.

Prośby: Lubię sensowne walki. Bardzo lubię.
avatar
Timothy

Female Liczba postów : 42
Birthday : 23/04/1996
Join date : 22/01/2013
Age : 21
Skąd : Wlkp

Zobacz profil autora http://www.5minutprzedkoncemlata.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Wto Sty 22, 2013 2:43 pm

[kłania się] wybacz, ja jestem zboczeńcem, wole wprowadzać dwuznaczne sytuacje do gry, prowadziłąm jedną grę młodemu człowiekowi i źle się to troszkę skończyło, dlatego może lepiej zapisz się do innego MG? Chyba, ze na prawdę chcesz u mnie grać, jeśli tak to zmień trochę wiek postaci i historię, dodatkowo ja nie lubie za bardzo walk.

Wybacz.
avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Koori on Wto Sty 22, 2013 4:18 pm

Lubisz gry fantasy? No to mamy coś właśnie dla Ciebie! Horay!
Imię: Koorin "Ice"
Nazwisko: Morgernstern
Wiek: 17
Charakter: Chłopak jest posępny i nienawidzi wprost sprzeciwu, zwłaszcza u osób słabszych i w jego mniemaniu gorszych od niego. Nienawidzi wodnych pokemonów i nawet trochę się ich boi. Uwielbia za to pokemony ogniste oraz smocze. Zwykle chodzi niezadowolony ze wszystkiego. Nie lubi, gdy ktoś coś mu każe i nie znosi być od kogoś zależnym. Niepokorny wojownik, uwielbia walki, mógłby toczyć je całymi godzinami. Jest inteligentny oraz żywiołowy.. Kocha muzykę (zwłaszcza taką, którą sam tworzy), książki fantastyczne, legendy... Gdy postawi sobie jakiś cel, to zmierza do niego prostą drogą, nawet po trupach. Nienawidzi użalania się nad sobą i wszelkiego rodzaju lamentów, jak również litości, publicznego okazywania uczuć i innych tego typu spraw. Uważa, że tylko osoba twarda jest dobra. Sam jest niczym kamień - na jego twarzy pokerzysty nie znajdziesz nawet śladu jakiegokolwiek uczucia, prócz lekkiej pogardy bądź też zdrowego gniewu podczas bitwy.
Wygląd: Wysoki chłopak, mniej więcej metr osiemdziesiąt o krótkich, lśniących, czarnych włosach przypominających w dotyku mięciutkie wilcze futerko. Jedno oko błękitne, drugie zawsze zasłania opaską, w każdym razie od ataku pewnego pokemona na jego godność. Zwykle ubrany w długie, czarne rurki wpuszczone w buty, czarną skórzaną kurtkę z napisami promującymi sławne kapele rockowe lub metalowe typu Iron Maiden i adidasy, koniecznie czarne. Na ramieniu torba z nutami i rzeczami najpotrzebniejszymi, do tego gitarka na plecach. Czarna. Na szyi srebrny łańcuszek z odwróconym krzyżem, symbolem jego niewiary. Czasem nosi też rękawice motocyklowe, czarne i parę wytrychów, które zawsze mu się przydadzą. Nie zapominajmy o długim, bajeranckim, białym podkoszulku, który przyciąga wzrok ze względu na swą kolorystyczną odmienność.
Historia:
Rozdział 1
10 lat przed wydarzeniami obecnymi
Mały chłopiec, w wieki mniej więcej siedmiu lat wbiegł do domu szczęśliwy i umorusany. W rękach trzymał dość duże poke jajo. Wzrokiem szukał rodziców, którzy zawsze siedzieli w kuchni. Tym razem jednak ich nie było. Zmartwił się. Na stole zauważył list. Odłożył jajo, z którego zaczynał wykluwać się pokemon i przeczytał go. Łzy smutku i złości same wypłynęły mu z oczu. Tymczasem z jajka wyszedł mały lisek- Vulpix. Chłopiec spojrzał na niego i przytulił się do niego. Ten jednak wyrwał się i spojrzał na chłopaka swoimi mądrymi oczkami
- Kyuu - powiedział. Koori uśmiechnął się
- Kyuu? Wiem! Nazwę cię Kyuung! Ja jestem Koorin
- Kyyng... Kooin - powiedział pokemon. Chłopiec zdziwił się. Nigdy nie słyszał mówiącego pokemona... Spojrzał jeszcze raz na list, a raczej na wydartą stronę z księgi z dopisanymi paroma zdaniami.
Rozdział 2
3 lata przed wydarzeniami obecnymi
Leander, wiekowy, postawny mężczyzna uśmiechał się z zadowoleniem. Właśnie udało mu się stworzyć Dark Balle, kule, które powodowały zmienienie się złapanych pokemonów w złe. Postanowił złapać legendy regionu - Articuno, Moltresa i Zapdosa. Z ich pomocą będzie mógł zawładnąć światem!
Tymczasem Koorin trenował wraz z Kyuungiem ludzką mowę.
- Drzewo - pokazał na rozłożysty dąb
- Dzewo - powtórzył prawie dobrze Kyuung. Koorin uśmiechnął się
- Prawie. Robisz postępy, mały!
Rozdział 3
Wydarzenia obecne
Na świecie zapanował chaos. Ptasie trio zostało schwytane i przemieniło się w złe pokemony, atakujące wszystkich. Ludzie zaczęli się bać, strasznie bać...
Koorin jeszcze raz spojrzał na stary, sponiewierany list, który dostał od rodziców.
I nastanie czas Mroku i Zagłady, będzie on trwał parę długich lat. Jego sprawcą będzie Leander potężny wraz z trzema pokemonami - Ognistym Bogiem, Latającym Piorunem i Bezkresnym Morzem. Pokemony te działać z własnej woli nie będą, to Mroczna moc zapanuje nad ich umysłami. Ale zjawi się po roku i jednym dniu mężczyzna, mający moc zdolną pokonać całe Trio. A przybędzie on wraz z dziewięcioogoniastym demonem, symbolizującym Ogień i odwagę. I będą oni niszczyć sługi Leandra, aż w końcu staną przed nim i zniszczą go. I wtedy nastanie Dzień, który zapanuje nad Mrokiem, i stanie się Dobro zwyciężające zło.
Dalej były słowa dopisane trzęsącą się ręką
Koorinie, jeżeli będziesz pamiętał o tym, kim jesteś, zwyciężysz z każdym wrogiem. Niech ta opowieść przypomina ci o tym...
Lecz on już wiedział. To on jet mężczyzną z legendy, a Kyuumg jest "dziewięcioogoniastym". No, będzie.
- Czas uratować świat, przyjacielu - powiedział cicho.
Starter: Vulpix "Kyuung"
Profesja: Trener
Partner: Ariel, kobieta, lat 16
Charakter i Wygląd towarzysza: Dziewczyna jest miłą i sympatyczna, zupełne przeciwieństwo Koorina. Ma długie, białe włosy, nosi jasne ubrania i uwielbia pokemony nadające się do pokazów, czyli pełne gracji. Jej starterem jest Purrloin, Najlepiej, gdyby została zapoznana po złapaniu 1 pokemona.
Cel: Pokonać Leandra i zdobyć wszystkie odznaki. No, i wytrenować Kyuunga oraz dorwać jak najwięcej ognistych pokemonów!
Prośby: Hmm... ciekawe odpisy? Razz
avatar
Koori

Liczba postów : 1285
Birthday : 17/08/1995
Join date : 22/01/2013
Age : 21
Skąd : Lake of the nightmares...

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Cieniu on Wto Sty 22, 2013 4:43 pm

Imię: Rufus
Nazwisko: Shinra
Wiek: 25
Charakter: Zimny, Oschły, Wyrachowany, Spokojny, Ambitny, Czasami zdarza mu się mieć przebłysk dobroci
Wygląd: Patrz w KaPe
Historia:

Szaman osoba łącząca ten świat z drugim.
To były pierwsze słowa jakie usłyszałem zaraz po narodzinach 25 lat temu, były mi one wpajane od urodzenia przez mojego nauczyciela. Rodzice przerażeni moim darem jak i przekleństwem zostawili mnie w szkole szamanów, nigdy ich nie poznałem i nie planuję ich poznać. Wracając do szkoły szamanów nauczyłem się tam wielu przydatnych umiejętności które sprawiają iż dążę po miano najlepszego płatnego zabójcy na świecie, kontrola formy ducha jak i wyśmienicie dobry kontakt z moim towarzyszem Riolu pozwalają mi na czyny które dla zwykłego człowieka nie są osiągalne. W szkółce zawsze starałem się być jednym z najlepszych uczniów, zawsze chce sprawić aby nazwisko jak i imię jakie zostało nadane mi przez Senseia było dumne i godne zapamiętania. Nauczyłem się wiele ale wiem także że mogę nauczyć się dużo więcej, tego zawsze uczyli mnie w szkółce, mając 20 lat nabyłem prawa do wyruszenia w świat. Każdy młody Shaman otrzymuje zadanie końcowe które powinien wykonać zanim zejdzie z tego świata i stanie się duchem, Sensei opowiedział mi historię o 5 pieczęciach duchów które zlokalizowane są w naszym świecie, każda z nich odpowiada za wzmocnienie siły Szamana. Jak dotąd nikt nie znalazł żadnej pieczęci, większość młodych wyszkolonych uważa tą historię za walkę z wiatrakami do dzisiaj uważałem tak samo ale swoim Foryoku wyczuwam bardzo wysoką energię skupiona w nie za dużym przedmiocie bądź ciele, energia ta nie przemieszcza się od kilku dni a ja jestem coraz bliżej. Dlatego zboczyłem z wszystkich swoich zadań i poszukuję teraz Pieczęci które pozwolą mi stać się jednym z najlepszych Szamanów. Podróżuje ze mną także mój duch stróż Vincent, mistrz broni palnej jak i białej. Kilka dni temu minąłem małe miasteczko w którym zaopatrzyłem się w jedzenie jak i picie, zapasy powoli są na wyczerpaniu ale nie mogę przestać bo z każdym krokiem czuje w sobie jak ta krystalicznie czysta energia jest coraz silniejsza i bliższa mojej osobie.

Starter: Riolu
Profesja: Płatny Zabójca, Najemnik, Szaman
Partner: Vincent Valentine - Duch

Cel:
Osiągnąć 1 miejsce w rankingu zabójców.
Udoskonalić swoją technikę Szamańską
Odnaleźć 5 pieczęci duchów
Prośby: Brak

Tak jak się umawialiśmy Smile









avatar
Cieniu
Admin

Male Liczba postów : 3448
Birthday : 07/04/1991
Join date : 16/01/2013
Age : 26
Skąd : Śródziemie

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Wto Sty 22, 2013 5:05 pm

Obaj panowie przyjęci. Tłumczyć chyba nie muszę co mi się podoba a co nie, gry za chwilkę
avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by BeeKing on Wto Sty 22, 2013 5:46 pm

Imię: B-01DR. Przyjął imię Berr.
Nazwisko: Przyjął nazwisko Sonta.
Wiek: 18 lat.
Charakter: Ewidentnie zagubiony w sobie, niepewny swoich ruchów. Stara się być miły dla wszystkich i nie sprawiać żadnych kłopotów. Uwielbia lato i ciepło, czuje się wtedy najlepiej.
Wygląd: Metr osiemdziesiąt, szczupły, czarne włosy, duże czarne oczy, jasna skóra, gdzieniegdzie z ciemniejszymi przebarwieniami. Ubrany w za duży, biały t-shirt z napisem „Plasma Laboratory” i krótkie, szare spodnie. Chodzi boso.
Historia:
Normalność nie była mi przeznaczona. W zasadzie to nawet nie wiem co to jest normalność, chyba, że z opowieści z życia pracowników laboratorium. Dom, żony i dzieci, zmartwienia pierwszego świata. Poszukiwanie samego siebie zaczęło się odkąd koszmar się skończył.
Laboratorium było moim domem przez osiemnaście lat. Tu dorastałem, zmieniając się z dziecka w dorosłego mężczyznę, pół smoka. Zostałem stworzony, od embrionu poddawany testom. Jestem pół smokiem, zmieszany z DNA legendarnego Reshirama. Podczas jednego z testów nastąpił wybuch w laboratorium i zostałem uwolniony.
Biedne pokemony, które umarły w komorach doświadczalnych. Pamiętam, jak mówiono że też tak skończę, jak nie będę posłuszny Plaźmie. Całe w życiu w strachu o przetrwanie. Dziwie się, że przetrwałem w ciągłym stresie bez postradania zmysłów, chyba, że to już nastąpiło, w prawdzie nie wiem czym jest życie. Może przetrwałem dzięki kontaktowi z jedynym pokemonem który przetrwał pobyt w laboratorium – Larveście, z którym uciekłem z laboratorium?

Nie wiem gdzie jestem, nie znam geografii tego terenu. Czuje się zagubiony.. Larvesta, gdzie jest nasz nowy dom?

Starter: Larvesta.
Profesja: Trener.
Partner: -
Cel: Odnaleźć życie, poznać siebie, przetrwać, znaleźć nowy dom.
Prośby: Pora roku; Lato.


BeeKing

Male Liczba postów : 47
Birthday : 28/09/1993
Join date : 22/01/2013
Age : 23
Skąd : Kraków

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Lucyfer on Wto Sty 22, 2013 5:54 pm

Imię: Gabriel

Nazwisko: Alighieri

Wiek: 19 lat

Charakter: Charakter Gabriela jest bardzo trudny. Spowodował to ojciec, ale o tym w historii. Przede wszystkim jest pewny siebie, czasem aż za bardzo. W sumie to nawet nie czasem, a zawsze. Nie wstydzi się przyznawać do tego, iż kieruje nim głównie pycha. Poza tym, wiążąca się z pychą pogarda wobec innych. Na co dzień przejawia się to głównie ironicznym, cynicznym, czy nawet w skrajnych wypadkach zwyczajnie chamski podejściem do ludzi, jednak na dłuższą metę nie można mu ufać, gdyż zawsze bez zmrużenia okiem przekłada własne interesy, nad dobro wspólne. Jednak z drugiej strony nie przywiązuje wagi do dóbr materialnych. Trzyma przy sobie gotówkę tylko potrzebną do przeżycia, całą nadwyżkę (przed dostaniem której się wystrzega) pozbywa się szybko, przepijając ją, rozdając, czy przekazując ją w ręce osób trzecich w jakiś inny sposób. Ma skłonność do sadyzmu, pijaństwa oraz flirtowanie ze wszystkimi, również innymi facetami, chociaż to u niego niezwykle rzadkie. Nie potrafi przyjąć porażki, czym samym jest cholernie mściwy. Jeśli nie może zrobić tego z twarzą, nie zawaha się przed wbiciem noża w plecy. Tym samym często prowadzi to do nielogicznych decyzji, dla postronnych mogące się wydawać głupimi. Mimo to jest osobą inteligentną, szybko pojmującą. Jego konikiem są tatuaże i piercing oraz punk. Wszystkie trzy rzeczy są przez niego wręcz czczone, jednak za idee tej trzeciej rzeczy, punku właśnie byłby skłonny oddać życie. Często z powodów odmiennych poglądów wszczyna bójki, w których sięga po wszystko co ma pod rękami.

Wygląd: Dla jednych ma przeciętny wzrost, dla innych jest wysoki, a dla jeszcze kolejnych niski. Ma zaledwie, albo aż 185 cm wzrostu. Często farbuje włosy, jednak naturalnie są one blond, bardzo jasne. Na końcówkach często widać pozostałości ostatniej używanej przez niego farby. W uszach ma stosunkowo mało kolczyków, bo zaledwie cztery w prawym i dwa w lewym. Następnie jeden kolczyk w brwi, cztery kolejne w języku, dwa w wardze i jeden na brodzie. Na szyi ma już pierwszy tatuaż, mianowicie cierniową obrożę, zwieńczoną różą. Nosi długi łańcuszek ze złotym krzyżem, jedyną pozostałością po matce. Resztę dziar widać na avatarze, także dodam jeszcze, iż ma dwa zielone tribale na obu stronach ud i bioder. Co więcej na lewym nadgarstku ma dwie głębokie szramy, na wysokości tętnicy oraz kolejną bliznę ciągnącą się od prawej łopatki, do lewego biodra. Jeśli chodzi o ubiór, ubiera się luźno, na zimniejsze dni ubiera ramoneskę i arafatkę, coby zakryć twarz przed mrozem.

Historia: Gabriel jako dziecko był zawsze pogodny, uśmiechnięty i uczynny. Koszulki z kołnierzykami, dokładnie wyprasowane, nienagannie czyste. Mieszkał w bogatym domu, co było widać w jego ruchach, po tym jak od małego wpajano weń kulturę. Jednak, gdy miał 8 lat jego matka zmarła, a ojciec nie mógł się z tym pogodzić obwiniając za to syna. W ramach kary za wszystko zamykał go w piwnicy, czasem posuwał się dalej, gwałcąc chłopaka. Bicie i poniżanie były na porządku dziennym. Zamkniętemu w ciemnej piwnicy chłopakowi wydawało się, iż nawiedzają go duchy. Stąd jego późniejsza fascynacja tego typu pokemonami. W końcu w wieku szesnastu lat stwierdził, że ma wszystkiego dość, po czym targnął się na swoje życie. Ojciec widząc go w kałuży krwi, jak większość ludzi, wezwał karetkę. W szpitalu udało się odratować chłopaka, a ten gdy czuł się już wystarczająco dobrze ukradł innych pacjentów leżących z nim na sali i uciekł, nie zostawiając po sobie śladu. Od tego czasu szlajał się po śmietnikach wszystkich większych miast, niejednokrotnie wpadając w złe towarzystwo. W końcu jednak udało mu się wyjść na prostą, po złapaniu pierwszego pokemona, złapanego kradzionym pokeballem. Był to Spiritomb, którego ochrzcił imieniem Dante. Utrzymuje się głównie z walk i sporadycznego kradnięcia.

Starter: Spiritomb.

Profesja: Trener.

Partner: Brak.

Cel: Jego fascynacja poke duchami doprowadziła do tego, iż braknie on złapać je wszystkie, a następnie użyć ich przeciwko ojcu, zabijając go w strachu oraz cierpieniu. Przed wykonaniem tego celu nie cofnie się przed niczym. Co więcej zawsze chciał być sławny.

Prośby:Jako, że postać jest w pewnym stopniu wzorowana na mnie, a z codziennego życia ze sobą wiem, że czasem nie idzie nie przeklnąć, prosiłbym o lekkie uchylenie się od regulaminu w tej grze i zezwolenie na sporadyczne przekleństwa. Oczywiście nie będę używał ich w opisie, gdyż byłby to zwykły brak elokwencji.

Ponad to chciałbym równiez gry bardziej nastawionej na fabułę, niźli walkę czy "expienie" i tego typu bzdury.
avatar
Lucyfer

Male Liczba postów : 143
Birthday : 13/07/1995
Join date : 22/01/2013
Age : 21
Skąd : Tyszy

Zobacz profil autora http://poketibia.pl

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by wikkaz on Wto Sty 22, 2013 6:02 pm

Imię: Wikkaz
Nazwisko: Ross
Wiek: 17
Charakter:
Wikkaz jest miłym i bardzo towarzyskim chłopakiem. Lubi spędzać czas ze swoimi przyjaciółmi. Zawsze stara się być miły jednak, kiedy kogoś nie lubi to staje się dla tej osoby strasznie wredny. Na co dzień jest zadowolony z życia, przez co cały czas cieszy się i śmieje. Gdy ma cięższe chwile staje się trochę bardziej ponury jednak stara się tego po sobie nie okazywać.
Wygląd:

Historia:
Wikkaz wychował się w normalnej rodzinie. Jego matka była prawnikiem zaś ojciec Biznesmenem. Chłopak nie mógł powiedzieć żeby miał nudne życie. Co wakacje oblatywał różne zakątki Europy. Można powiedzieć, że zwiedził prawie cały świat. Jednak zawsze czuł, że tak jakby tutaj nie pasuje i chciał żeby spotkało go coś niezwykłego. Coś, co odmieni jego życie na zawsze.

Miał zgraną paczkę przyjaciół. Było ich wszystkich razem ośmioro czterech chłopaków i cztery dziewczyny. Wszyscy chodzili do jednej szkoły i powstała pomiędzy nimi więź, która miała trwać do końca ich życia. Może jednak przedstawię wszystkich zaczynając od Wikkaza, Alice, Kylar, Rian, Sonea, Tessia, Dannyl, Steria. Wszyscy byli w jednym wieku.

Pewnego wiosennego wieczoru, kiedy urządzili sobie imprezę dla całej paczki w nowym domu Durzo zaczęli przeszukiwać strych, na którym było pełno różnych starych rzeczy, które zapewne nie miały żadnej większej wartości. Po kilku godzinach takiego szukania Sonea znalazła starą prawie rozpadającą się książkę. Na jej okładce były jakieś dziwne znaki w nieznanym nikomu języku. Przekartkowali ją i okazało się, że w środku zapisana jest również tymi dziwnymi znakami. Jednak w środku były też różne obrazki przedstawiające dziwne potwory, o których oczywiście cała ósemka nigdy wcześniej nie słyszała ani nie widziała podobnych obrazków. Kiedy dotarli do ostatniej strony zobaczyli, że są tam powypisywane różne imiona i nazwiska. Co ciekawe każde było napisane innym rodzajem pisma tak jakby wiele osób się tutaj podpisywało. Kiedy tak patrzyli na te imiona i nazwiska dostrzegli, że nad nimi małym druczkiem napisane jest w ich języku

"Podpisz to, jeśli chcesz, aby spotkała cię niezapomniana przygoda".



No i wtedy cała ósemka zastanawiała się, co ma zrobić. Połowa chciała od razu podpisać się pod wcześniejszymi osobami jednak inni mieli, co do tego duże wątpliwości. Zeszli, więc z tajemniczą książką do pokoju Blinta i rozmawiali o tym, co mają teraz zrobić. W końcu wszyscy stwierdzili, że to pewnie tylko jakiś kawał i że jak się tam podpiszą to nic na pewno się nie stanie. Wzięli, więc jakiś długopis i każdy po kolei zaczął się podpisywać. Gdy ostatnia osoba, czyli Dannyl podpisała się nagle stało się coś bardzo dziwnego. W całym pokoju zapanowała ciemność zgasły wszystkie światła. Nagle koło ściany znikąd pojawiła się wielka jasna dziura, która po chwili zaczęła wsysać całą ósemkę. Co dziwniejsze wszystkie rzeczy w pokoju zostały na swoim miejscu a siłę, z jaką dziura chciała wessać dzieciaki wydawała się ogromna. Nagle wszystkie poczuły nagłą słabość i wleciały do dziury jeden po drugim. Wikkaz był chyba gdzieś w środku. Od razu, kiedy znalazł się w środku stracił przytomność.

Gdy otworzył oczy okazało się, że jest noc i nikt z jego paczki nie leży w pobliżu. Zaczął biegać po polanie, na której się znajdował, lecz nigdzie nie mógł znaleźć żadnego z nich. Nagle dostrzegł jakieś mocne światło w miejscu gdzie przed chwilą się przebudził. Pobiegł w tamtą stronę i zobaczył coś, co przypominało hologram jakiegoś starego mężczyzny w stroju mnicha. Choć wyglądał on jak hologram czy duch to Wikkaz i tak cały czas czuł go tak jakby on naprawdę stał koło niego. Chwilę patrzyli tak na siebie, po czym stary człowiek przemówił.
- Witaj Wikkaz w świecie pokemonów. Kiedy ty i twoi przyjaciele podpisaliście tą książkę zostaliście tutaj przeniesieni. Tylko, że będziecie trafiać tutaj w różnych odstępach czasowych. Ty akurat trafiłeś tutaj, jako pierwszy inni powinni się tu pojawić w odstępie mniej więcej roku. Wtedy wszyscy będziecie już w tym świecie. Jak na razie nie macie szans żeby powrócić do swojego świata. Musicie na razie przyzwyczaić się do świata pokemon i nauczyć się w nim żyć. Nie mówię, że twoi przyjaciele trafią akurat w to miejsce i do tej krainy. Mogą trafić na inny kontynent. Jak widziałeś były tam też inne podpisy. Większości z tych ludzi nie udało się wrócić do swojego świata. Tak na prawdę nikt nie wiem jak to może się stać. Tylko paru osobom udało się wrócić tak skąd wy przyszliście. Większość albo doczekała swojego kresu w tym świecie albo jeszcze żyje i podróżuje po różnych krainach. Przybyło was niewielu, bo z tymi, którzy się podpisali razem z tobą jest dokładnie trzydzieści pięć osób. A tylko pięciorgu udało się wrócić i była to druga grupa, która tu przybyła. Więc pamiętaj żeby nauczyć się żyć w tym świecie i postaraj się kiedyś odnaleźć swoich przyjaciół, którzy przybędą tutaj.- Powiedział stary człowiek, po czym zniknął tak jakby rozwiało go powietrze.
Wikkaz rozejrzał się na około, po czym dostrzegł w oddali tabliczkę z napisem

"Pallet Town"

Chwilę po tym stracił przytomność.

Kiedy się obudził zobaczył, że jest w zupełnie innym miejscu. Był w jakimś dziwnym ciemnym pokoju. Nie było tutaj żadnych okien jedynym źródłem światła była mała świeczka stojąca na biurku po środku pokoju. Wikkaz powoli usiadł i zaczął się rozglądać po pokoju, aby sprawdzić, kto go tutaj przyprowadził. Miał z tym trudności, ponieważ pokój był ciemny. Jednak po chwili dostrzegł postać patrzącą się na niego z drugiego końca pokoju. Nie mógł jej rozpoznać dopóki postać ta nie wstała i nie podeszła do świeczki. Na początku zamurowało go to, co zobaczył. Mianowicie był to jego przyjaciel Kylar. Od razu przypomniało mu się to, co mówił ten człowiek, że to Wikkaz przybył tutaj pierwszy i że jego zadaniem jest odnaleźć pozostałych. Przyjaciele zaczęli rozmawiać i Kylar wszystko mu wytłumaczył. Znajdowali się w podziemnej kryjówce. Kylar dowiedział się o przybyciu kolejnej osoby i odnalazł ją, po czym przyprowadził go do tego właśnie pomieszczenia. Musiał się ukrywać, ponieważ od czasu, kiedy tu przybył, czyli od dwóch miesięcy ktoś cały czas obserwuje go. Dowiedział się, że Zespół R nie wiadomo skąd dowiedział się o przybywaniu osób z ziemi do tego świata. Chłopak zakradł się do ich kryjówki razem z pewnym znajomym z tego świata i wykradł jakąś książkę, która według Lance’a była w tej sprawie bardzo pomocna. Chłopakom z ledwością udało się wydostać z księgą. Potem dowiedzieli się z niej, że:

„Osoby przybywające do tego świata otrzymują specjalne moce. Były nimi na przykład: czytanie w myślach, władza nad lodem, umiejętność poruszania się prawie z prędkością światła, zdolność zamieniania się w inne osoby prawie tak jak kameleon, który umie wtopić się w otoczenie oraz zdolność kasowania pamięci innym osobom.”

W miejscu gdzie powinny być wypisane ostatnie trzy zdolności strona była urwana. Wikkaz dowiedział się, że Kylar posiada zdolności kameleona, dlatego łatwo im było dostać się do kryjówki Zespołu R niestety jednak nie ma ich jeszcze w pełni opanowanych, dlatego właśnie, kiedy byli w środku przybrał swój normalny wygląd i musieli uciekać. Chłopak sądził, że umiejętności Wikkaza są wśród tych, których nie było w książce. Sądzi to po tym, że dowiedział się, co nieco o poprzednich osobach, które przybyły do tego świata i okazało się, że oni byli bardzo podobni do siebie i tamte osoby i te mają wiele wspólnych cech. Niestety jednak ostatnio wszystkie te osoby zostały zamordowane przez inny tajemniczy zespół. Kylar dowiedział się, iż zespół R próbuje złapać te osoby, które tutaj przybywają, ponieważ próbują zawładnąć światem pokemonów przez wykorzystywanie mocy nowo przybyłych. Niestety nie udało im się jeszcze tego spełnić, ponieważ niedawno dowiedzieli się o tych wspaniałych mocach a kiedy chcieli wyłapać wcześniejsze pokolenia, które przybyły do tego świata to zanim oni ich odnaleźli ci byli po kolei mordowani przez ten tajemniczy zespół, o którym nic nie wiadomo. Choć nikt nie wie czy aby na pewno ktoś ze starszych pokoleń nie przeżył i nie ukrywa się gdzieś na jakimś kontynencie. Kylar prócz Lance’a zaprzyjaźnił się również z tutejszym profesorem Oakiem, który też bardzo pomaga mu w dostosowaniu się do tego świata. Kylar wytłumaczył Wikkazowi, że nie mogą podróżować razem, ponieważ to może być niebezpieczne, jeśli spotkają Zespół R lub tych drugich. Dlatego Kylar powiedział przyjacielowi, że ma pójść do Profesora Oaka i że ten wprowadzi go powoli w ten świat i da mu również startera, dzięki któremu będzie mógł się bronić, choć będzie musiał dużo trenować, aby miał jakiekolwiek szanse na obronienie się przed tym złym zespołem. Dlatego właśnie Wikkaz postanowił się na początku wybrać się do profesora, aby dowiedzieć się wszystkich potrzebnych rzeczy, o których już wiedział Kylar.
Starter: Prosiłem o losowego wybrałem Buneary Very Happy
Profesja: Trener/ Koordynator [i oczywiście poszukiwacz bo musi odnaleźć swoich przyjaciół]
Partner: Może z rozwojem gry [czyli Meira, ale nie wiadomo co z nią będzie Razz]
Cel: Nauczyć się żyć w nowym świecie. Odnaleźć wszystkich swoich przyjaciół i postarać się znaleźć jakiś sposób na powrót do domu o ile to w ogóle będzie możliwe. Oraz postarać się osiągnąć jak najwięcej w nowym świecie. Dowiedzieć się również, jaka jest jego moc.
Prośby:
avatar
wikkaz
Mistrz PokeHelvetti

Male Liczba postów : 262
Birthday : 12/09/1994
Join date : 22/01/2013
Age : 22

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Shura on Wto Sty 22, 2013 6:22 pm

Imię: Shura
Nazwisko: Ake
Wiek: 16 lat
Charakter:
Zwykle małomówna. Nie lubi opowiadać o sobie. Wobec ludzi zachowuje się złośliwie i czasem okrutnie. Ogólnie niezbyt lubi z nimi przebywać i czuje wobec nich pogardę. wobec pokemonów jest chłodna i władcza,ale nie pozwoli, by któremukolwiek z nich stała się krzywda. Bardzo dobrze potrafi ukrywać uczucia. Okazywanie ich uważa za słabość. Sama jest przepełniona nienawiścią wobec tych, którzy wybili jej ród. Czasami nie potrafi poradzić sobie z tym uczuciem i dostaje szału.
Wygląd:


Shura ma białe krótkie włosy. Jej oczy przykuwają uwagę, ponieważ mają rzadko spotykaną barwę szkarłatu. Na ustach zawsze ma pogardliwy uśmiech. Cały czas nosi czarne spodnie z kieszeniami i czerwoną koszulę. Na nie zakłada płaszcz tego samego koloru co spodnie sięgający aż za kolana. Na biodrach nosi pas z przyczepioną kataną i małą sakwą. Na nogach ma ubrane czarne z grubą podeszwą buty - trapery.
Historia:
Dziennik, jedyna zapisana karta.
Nazywam się Shura Ake. To nie jest moje prawdziwe imię,ale je już dawno temu zapomniałam.(Dopisek na marginesie :"Szlag. Jakie to głupie... pisze dzienniczek jak jakaś małolata."). Nie wiem nawet gdzie się urodziłam. Mój ród był wędrownym klanem najemników. Już od małego byłam trenowana do walki i skrytobójstwa. Tak jak nakazywały zasady klanu w wieku 10 lat otrzymałam swoją pierwszą brań na własność - katanę,którą nazwałam Czarnym Smokiem. W tym czasie całe moje dzieciństwo minęła na treningach i poznawaniu historii rodu od mojego dziadka, który opiekował się mną, gdy rodzice wyruszali na misje. Jak widać miałam prawie normalne dzieciństwo.
W końcu musiał nadejść ten dzień. Dzień Zagłady. Był to przed dzień moich 16 urodzin. Wtedy miałam otrzymać pierwszą misję. To było dla mojej rodziny wielkie święto. Przygotowania trwały do południa. Wtedy zaatakowali Oni. Agresorami byli członkowie konkurencyjnego klanu. Nikt nie był na to przygotowany. To wszystko można opisać jednym słowem RZEŹ. Moi rodzice... (kilka linijek zostało rozmazanych)... prawie nikt nie przeżył. Zostałam tylko ja. Nawet sama nie wiem dlaczego mnie oszczędzono lub gdzie się ukryłam. Z obozu mojego klanu zostały tylko zgliszcza, a wszędzie walały się nadpalone zwłoki. I to uczucie... nienawiści i szaleństwa. Na własną krew przysięgłam pomścić klan. Przez kilka dni błąkałam się wokół obozu jakimś cudem przyczepił się do mnie pokemon - Scyther. Byłam trochę zdziwiona, bo jako członek klanu najemników nie miałam za dużo styczności z tymi istotami. I wtedy zakiełkował w moim umyśle plan zemsty... (dziennik niedokończony)

Stojąc nad ogniskiem trzymałam w dłoni zapisaną kartkę od dziennika. Spojżałam na stojącego obok mnie Scythera. Uśmiechnęłam się gorzko.
-Nikt nie może dowiedzieć się o moim planie.-Zgniotłam kartkę i wrzuciłam do ogniska. Patrząc jak ona płonie w myślach powtarzałam swój plan - pod przykrywką trenera pokemonów chciałam rozpocząć polowanie na ludzi,którzy wybili mój klan. jak zdążyłam się dowiedzieć porzucili oni fach najemników na rzecz mniej dochodowego,ale za to bezpiecznego trenowania i szkolenia pokemonów. Znowu się uśmiechnęłam. W końcu dowiedzą się na własnej skórze czym jest zemsta klanu Shirou.
Zagasiłam ognisko i powiedziałam do pokemona:
-Idziemy Scyther- Oboje zniknęliśmy w mroku nocy.

Starter:Scyther
Profesja: Najemnik i skrytobójca pod przykrywką trenera
Partner: na razie brak
Cel: Zemsta na tych,którzy wybili mój klan - rodzie Ao.
Prośby: brak

Chciałbym kontynuować moją stara przygodę. Smile

Shura

Female Liczba postów : 1040
Birthday : 02/12/1992
Join date : 22/01/2013
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Toooser on Wto Sty 22, 2013 6:43 pm

Imię: Varen
Nazwisko: Nethers
Wiek: 24 lat

Charakter:
Mężczyzna lubi walczyć, jednak nienawidzi przemocy wobec słabszych. Zazwyczaj jest dość spokojny i przejmuje się cierpieniem innych. Potrafi być miły i tolerancyjny. Niestety, gdy tylko się zdenerwuje wyjmuje papierosa z ust i łamie go dwoma palcami. Często przeklina, aby opisać różne rzeczy. Bardzo poważnie podchodzi do pamiątek rodzinnych i gdy ktoś je uszkodzi, wtedy nie liczy się z żadnymi granicami. Ma szacunek do ludzi starszych, dzieci oraz kobiet. Umie zachowywać się w towarzystwie oraz dobrze tańczy. Jego ulubionym napojem jest czerwone wino, rocznik siedemdziesiąty dziewiąty. Zazwyczaj udaje komika, aby zachować pokój w ekipie pomiędzy jej członkami. Będąc samemu jest zupełnie innym człowiekiem. Rozmyśla wtedy nad różnymi sprawami oraz układa sobie plan działania na następną misję. Jeśli chodzi o jego towarzyszy, liczy się z ich zdaniem oraz bierze bardzo mocno pod uwagę ich pomysły. Zazwyczaj podporządkowuje się innym i przytakuje na ich plany, nawet gdy wie, że są zupełną porażką. Często jednak, sprzeciwia się nie mówiąc nic nikomu. Po prostu znika i robi coś po swojemu, bądź nie trzyma się wytyczonego planu, gdy wie, że zakończy się on porażką. Nie ufa zbytnio ludziom, dlatego zawsze pracuje sam. W towarzystwie jest strasznie rozrywkowy i nie przejmuje się większością rzeczy. Jedyną rzeczą, za którą oddałby życie jest jego zmarłą rodzina. Gdy ktoś ją obraża zabija go bez wahania

Wygląd:
Varen ma długie czarne włosy związane w "kulki", jednak tylko z tyłu, na samej głowie ma normalne, średniej długości włosy, zaś na ich końcu widnieje znany wszędzie "Koński ogon". W dzieciństwie wiele trenował walkę mieczem, dlatego teraz jest dość dobrze rozwinięty i ma pokaźną muskulaturę. Na rękach nosi złote bransolety. Jego tułów jest tylko częściowo zasłonięty naprawdę niewielką czarną koszulką i białym szalem. Jego spodnie są dość luźne i nie zakrywają tylko stóp, całe mają kolor czarny.

Historia:
Dziwny dźwięk. Dość długi. Przypominał walące się domy lub uderzenia w gong. Nagle umilkł. Varen uderzył swój budzik od góry i opuścił rękę wzdłuż łóżka. Po chwili zasnął, śniło mu się że coś płonie..czuł zapach palonego drewna, mnóstwo palonego drewna, ale nie widział co to dokładnie było, nic nie widział. Nagle poderwał się z łóżka krzycząc. Otworzył szeroko oczy i zobaczył Isobel oblewającą go lodowatą wodą. Śmiała się głośno i uciekła w pidżamie na dół domu. On trzęsąc się z zimna i zgrzytając zębami wytarł się ręcznikiem i ubrał koszulę i pierwsze lepsze dresy. Zszedł na dół, a na stole czekała już na niego kawa i śniadanie. Jego narzeczona tańczyła w rytm piosenki lecącej w radiu. Podeszła do niego i pocałowała go w policzek. Varen spojrzał na nią udając focha, jednak nie wytrzymał długo i po chwili wybuchnął śmiechem rozczochrując jej włosy. Usiadł na krześle przy blacie ziewając i przeciągając się.
-Kotku, pamiętasz, że dzisiaj jedziemy do moich rodziców, prawda? -siadła na przeciwko niego zajadając się hamburgerem.
-Pamiętam pamiętam. Tylko daj mi zjeść, dobrze? -nabrał na palec nutelli ze swych kanapek i posmarował nią jej nosek. Isobel zaśmiała się i pobiegła szybko na górę się przebrać.
Po południu oboje byli już w samochodzie i przebyli połowę drogi do miasta. Mieszkali w środku lasu, nie lubili miasta, jednak tam się wychowali.
Po kilku godzinach wędrówki byli już na miejscu. Zaparkowali na obrzeżach miasta, a resztę przeszli na nogach, lubili spacerować, zwłaszcza razem, lubili swoje towarzystwo i nie ukrywali tego.
Weszli do domu rodziców Isobel, którzy przyjęli ich ciepłymi uściskami. Nakryli stół i już po chwili wszyscy razem siedzieli przy rodzinnym stole rozmawiając o kraju, pokemonach i innych bzdetach, gdy nagle ziemia zaczęła się trząść. Słychać było głośne krzyki i nie mogli zrozumieć siebie nawzajem chociaż siedzieli dosłownie kilka centymetrów od siebie. Wszyscy podbiegli do okna i zobaczyli mnóstwo pokemonów, lecących, biegnących oraz płynących miastem. Nie wiedzieli co robić.
-Przeczekajmy to...po jakimś czasie muszą się skończyć, a te budynki są budowane z myślą właśnie o takich sytuacjach, dlatego będziemy tutaj bezpieczni. -powiedział Varen i usiadł na kanapie. Isobel usiadła obok niego i wtuliła się zaniepokojona w jego ramię.
Po kilku godzinach jakie spędzili razem na grach w gry planszowe i wielu żartach nie zauważyli nawet kiedy fala pokemonów ustała. Wieczorem oboje pożegnali się z rodzicami i wyszli.
Szli złączeni palcami ręki przez ciemną, główną ulice oświetloną lampami, a wkoło grali i tańczyli ludzie. Jedyne co im wtedy pozostawało to...dołączyć do nich. odeszli do pierwszej lepszej grupki i zaczęli tańczyć w rytm muzyki co jakiś czas zmieniając partnera tak jak wszyscy wkoło. Całe przedstawienie skończyło się późno w nocy.
W pewnym momencie w drodze powrotnej Isobel zauważyła coś w stawie, coś małego i świecącego. Podeszli bliżej. Zobaczyli dwa małe pokemony. Jednym z nich, tym który świecił była mała rybka Tynamo. Widocznie musiała zostać wypchnięta do tego stawu przez swoich przyjaciół podczas płynięcia rzeką. Obok, na ziemi leżał ptak ze złamanym skrzydłem, był to Archen, pokemon latający. Obojgu zrobiło im się żal, więc poszli do otwartego sklepu i kupili dwa pokeballe. Podeszli do nich powoli. Varen wyciągnął rękę do ptaka, który odsunął się od niej z daleko, jednak po chwili widząc spokojnego mężczyznę podszedł do niego i dał się pogłaskać.
-Hej mały, widzę że jesteś chory. Co Ty na to abyśmy razem z moją przyjaciółką zabrali was do siebie do domu gdzie wyzdrowiejecie? Może wam się to nie spodobać..ale musicie wejść do pokeballi. Nasz dom jest duży i dość daleko od miasta. Mieszkami w lesie i mamy duże jezioro, więc będzie mieli gdzie wypoczywać. Więc,jak będzie? -chłopak usiadł i wyjął z kieszeni pokeballa powiększając go i kładąc z dala od pokemona. Ten popatrzył na niego, potem na Varena i tak na przemian aż w końcu podszedł do narzędzia, które otworzyło się, a Archen wszedł do środka. Varen uśmiechnął się na to oraz wtedy gdy Isobel przekonała tego drugiego, aby z nimi poszedł.
Nie minęło zbyt wiele czasu, a oba pokemony były już wypoczęte i swobodnie się ruszały. Rzadko kiedy były w pokeballach, czasem w nocy, gdy na dworze było zbyt niebezpiecznie, aby same tam zostały.
Co się z nimi dzieje aktualnie? Nie wiem..sami się przekonajcie.
Starter: Archen
Profesja: Trener
Partner:
Isobel jest narzeczoną Varena, nie wiedzą jeszcze dokładnie kiedy, lecz mają zamiar się pobrać w kościele w romantycznej atmosferze, przy rodzinie i przyjaciołach. Aktualnie mieszka z chłopakiem w domku w lesie wraz z ich małymi podopiecznymi. Co będą robić dalej? Sama dokładnie tego nie wiem.
Pokemon: Tynamo
Cel: Brak celu. Po prostu...żyć i dobrze się bawić.
Prośby: Baw się dobrze :3
avatar
Toooser

Male Liczba postów : 193
Birthday : 29/12/1997
Join date : 22/01/2013
Age : 19
Skąd : Karton przy Twom domu

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Wto Sty 22, 2013 7:11 pm

Bee zostajesz u mnie, jako mój stary gracz i ze względu na to, że historia mi się bardzo podoba

Lucuś, uważam, ze Bee nada się dla Ciebie o wiele lepiej jako MG, poprosiłam go o przeczytanie twojego podania i bardzo mu się spodobała twoja historia dlatego zapisz się do niego, chyba, ze na prawdę bardzo chcesz grać u mnie.

Wikkaz masz u mnie gre ze względu na to, że jesteś moim graczem, oczywiście historię znam i mi się podoba, dlatego pociągniemy to dalej.

Shura powinnam dalej dać radę poprowadzić twoją grę jeśli, jednak coś będzie nie tak to powiedz i od razu dostaniesz pozwolenie, żeby przenieść się do innego MG

Tooos jestem za, prosta historia, moge wprowadzić tam co chce i to własnie zrobie jednak nie zdziw się jak wyjdą z tego trudne sprawy.

Dziękuję i jednocześnie zamykam zapisy, jeśli ktoś na prawdę chce u mnie zagrać niech wyśle podanie jeśli mi sie spodoba przyjmę daną osobę.
avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by DeusExMachina on Wto Lut 19, 2013 7:17 am

Amiś, znajdzie się miejsce dla Ellki i Raphaella?
avatar
DeusExMachina

Female Liczba postów : 25
Join date : 19/02/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Czw Lut 21, 2013 5:09 pm

gra jest, przyjęta oczywiście



~Karta postaci
~Bank
~Box
W razie jakichkolwiek problemów proszę pisać do mnie na pw, postaram się pomóc.

avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by TheNeyar on Sro Sie 28, 2013 2:16 pm

Imię: Kenshi 
Nazwisko: Nataro
Wiek: 16
Charakter: Często potrafi odegrać emocje inaczej niż tego zechce, jednak często można je odczytać. Bywa tajemniczy, jeżeli ma sekret to ciężko go od niego wyciągnąć. Do obcych osób zazwyczaj jest nastawiony wrogo. Jednak nie jest on idealny, kiedy się zdenerwuje, potrafi kląć jak najęty. Jeżeli coś się mu nie spodoba, nie ma szansy, że w przyszłości to polubi.
Wygląd: Białe, krótkie włosy, ułożone lekko do góry. Głębokie, ciemno-zielone oczy. Najczęściej ma mizerny wyraz twarzy. Średniego wzrostu, czerwona kurtka, spodnie jeansy. Buty czarne z trzema, białymi pasami.
Historia: Kenshi po urodzeniu został oddany do Domu Dziecka, nie wiadomo z jakiego powodu. Chłopak dorastał jak każdy normalny, tylko czasami miewał koszmary w nocy bardzo często. Nie wiedział z jakiego powodu. Nawet zwykłe leki mu w tym nie pomogły. W wieku dziesięciu lat zaczynały one ustawać, aż pozostawiły one za sobą ślad, nie tylko na psychice, ale i również na plecach w kształcie pół księżyca. W wieku szesnastu lat Kenshi zaczął odczuwać dziwne rzeczy podczas pełni księżyca. Wydawało mu się, że żyje w jakimś koszmarze. To zaniepokoiło lekarzy, co poskutkowało tym, że Kenshi wylądował w psychiatry ku. Nikt nie uwierzył jego „bajeczkom”. Pewnej nocy, podczas kolejnej pełni księżyca, będąc w swoim pokoju sam ze sobą, Kenshi zobaczył jakiegoś, a raczej nie byle jakiego pokemona, Darkraia. Chłopak przecierał oczy ze zdziwienia. Co najdziwniejsze, jego znamię zabarwiło się na czarno. Kenshi usłyszał w głowie głos pokemona- „Wkrótce cierpienie będzie dla ciebie niczym. Mogę ci powiedzieć jedną rzecz. Twoi rodzice… nie byli ludźmi.”- Mrugnięcie oczu i Darkrai pojawił się prosto przed nim. Kenshi zaczął odczuwać ból, który stawał się dla niego nie do zniesienia, aż w końcu ustał, wraz z tym, jak księżyc zasłonięty został przez chmury, a pokemon zniknął. Znamię dalej jest tej samej barwy. Jednen ze strażników, który sprawdzał obecność w pokojach zobaczył to znamię, po czym wezwał lekarzy, którzy zanieśli go do gabinetu. Tam doktor obserwując młodzieńca, po chwili się przeraził. Nie tak po prostu zwyczajnie na widok znamienia. On dostał zawału. Widząc otwarte okno, Kenshi wykorzystał okazję na zabranie od doktora parę niezbędnych rzeczy i wyskoczenie na zewnątrz, po czym udał się do pobliskiego lasu. Tam w cieniu przypadkowo spotkał Sneasela, widocznie odpoczywającego. Jednak on wiedział, że coś jest nie tak z chłopakiem. Zajrzał mu na plecy i po ujrzeniu znaku wytrzeszczył swoje oczy, po czym pokłonił się Kenshi’emu. Bardzo dziwne, jednak to wszystko ma jakiś związek z rodzicami młodzieńca, pokemonami typu Dark… i samym Darkraiem. Chłopak przykucnął do pokemona i mu powiedział- Czego ty chcesz przede mną klękać. Chyba nie masz na myśli tego, że chcesz zostać moim partnerem… Jeżeli tak chcesz to proszę bardzo, jednak jeżeli będziesz chciał się ze mną wybrać, będziesz musiał wiedzieć, że to nie będzie typowa przygoda „Złap, trenuj, wygraj”. Muszę odnaleźć rodziców i dowiedzieć się czegoś więcej o tamtym pokemonie.- Sneasel podniósł się z ziemi i pokiwał głową młodzieńcowi.
Starter: Sneasel
Profesja: Trener/?
Partner: Opcjonalnie można kogoś dodać w trakcie podróży
Cel: Znalezienie rodziców i dowiedzenie się o nich całej prawdy o nich, jak i o Darkraiu, którego spotkał wcześniej w pokoju. Ujarzmienie zwidzeń podczas pełni księżyca.

Prośby: Duży nacisk na fabułę. Jeżeli można to chciałbym grę nielevelową.
avatar
TheNeyar

Male Liczba postów : 326
Birthday : 22/01/1999
Join date : 11/05/2013
Age : 18
Skąd : Chmielek

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Czw Sie 29, 2013 12:15 pm

przyjety



~Karta postaci
~Bank
~Box
W razie jakichkolwiek problemów proszę pisać do mnie na pw, postaram się pomóc.

avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Dett on Sob Wrz 07, 2013 5:38 pm

Imię: Seth
Nazwisko: Pochko
Wiek: 16
Charakter: Seth jest bardzo nieufny wobec otoczenia. Sytuacje, które go w życiu spotkały odbiły się na jego charakterze. Jest bardzo bezpośredni, nie ukrywa swoich złych zamiarów. Nie cierpi towarzystwa, bo ciężko mu komukolwiek zaufać. Do innych odnosi się z chłodem, nie chce im robić złudnych nadziei. Od samego początku odnosi się ze swoimi zamiarami. Jest małomówny. To sprawia, że ludzie o nim bardzo mało wiedzą. Można powiedzieć, że bije od niego wielka apatia. Sam nie rozumie czasami swojego zachowania. Kieruje się emocjami, często tymi złymi. Łatwo popada w gniew i złość.
Wygląd: Średnio wysoki blondyn o jasnych niebieskich oczach. Włosy ma krótko ścięte. Wyglądają jakby rozwiewał je co chwile wiatr. Jest dość szczupły i średnio umięśniony. Zazwyczaj ma chłodny wyraz twarzy. Nie chce zdradzać swoich emocji. Ubiera się zazwyczaj w czarne, luźne spodnie, biały t-shirt i szarą bluzę z kapturem.
Historia: Seth to typowy, południowy chłopak. Przyszedł na świat w mieście Fuschia. Pochodzi z nowobogackiej rodziny, której nigdy niczego nie brakowało. Ojciec pracował w pobliskim Safari, a matka zajmowała się domem. Można powiedzieć, że miał jak najlepsze warunki do czerpania z życia garściami. Do wieku 14 lat nie martwił się niczym. Miał wszystko co chciał i nic go nie przejmowało. Gdy wkroczył w wiek dojrzewania i hormony zaczęły się w nim budzić zaczął wariować. Coraz częściej nie mógł opanować gniewu. W szkole zdarzało mu się brać udział w bójkach. Pewnego razu, w wieku 15 lat pobił swojego najlepszego przyjaciela, Adriena. Pokłócili się o to, kto może umówić się z jedną dziewczynę na randkę. Już wtedy zaczyna się początek przemiany Setha. Chłopak strasznie się zakochał. Przez pewien czas był spokojny, wyciszony. Jakby miała na niego zbawienny wpływ. Wszystko skończyło się rok później. Dziewczyna pewnego dnia jak gdyby nigdy nic powiedziała mu, że muszą się rozstać. Po jakimś czasie dowiedział się, że zaczęła spotykać sięz Adrienem. Chłopak nie potrafił tego znieść. Bardzo go to dotknęło. Nie wiedział co ma zrobić. Pod wpływem impulsu postanowił uciec. Nie widział swojej przyszłości w tym mieście. Pewnego wieczora zakradł się do gabinetu ojca i zabrał mu pokeball z jedynym Pokemonem, który go słuchał - Abrą. Pakując plecak wiedział, że źle robi, ale nie potrafił siedzieć w czterech ścianach, które przez tyle lat były dla niego domem. Zostawił rodzicom list, w którym ich przeprosił i obiecał, że będzie się kontaktował. I już go nie było..
Starter:
Abra #63

Płeć: Samica
Charakter: Abra jest bardzo odważna. Jest bardzo zadufana w sobie. Wydaje jej się, że potrafi zrobić wszystko najlepiej i jest strasznie zazdrosna o inne pokemony. Uwielbia bawić się w chowanego. Często oszukuje teleportują się w ostatnim momencie.
Ataki: Teleport
Poziom: 7.00
Profesja: Trener
Partner: brak
Cel: hmmm, bliżej nieokreślony. Dobra zabawa, myślę, że może odnalezienie jakiegoś przyjaciela..
Prośby: Jeśli moglibyśmy grać w regionie Kanto - bo tylko ten znam :cc
avatar
Dett

Liczba postów : 9
Join date : 07/09/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Pon Wrz 09, 2013 5:51 pm

Zazwyczaj nikt nie podaje pełnego skanu w zapisie ale okej, jesl chcesz to Cię przyjmę jednak kilk pytan:
Nie przeszkadzają Ci wątki fantazy? Pewnie je wprowadzę ponieważ nie lubie zwykłego latania za pokemonami i takie tam
Co do towarzysza, czy moge go wprowadzić, czty ma znaczenie jakiejon będzie plci?



~Karta postaci
~Bank
~Box
W razie jakichkolwiek problemów proszę pisać do mnie na pw, postaram się pomóc.

avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Dett on Pon Wrz 09, 2013 8:29 pm

Zostawiam Ci dowolność Smile i od razu pytanie, możesz odpowiedziećw temacie na końcu po '//' żeby nie spamować.. W walce Abrą jako, że nie ma ataków ofensywnych.. Mogę używać zwykłych ciosów np. kopnięcie itp?
avatar
Dett

Liczba postów : 9
Join date : 07/09/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Wto Wrz 10, 2013 10:06 am

Oficjalnie zamykam zapsy, nikt nie może liczyć na moją łaskę, bo będzie ze mną jak zawsze, za duża ilość graczy i wena ucieknie, dlatego szukajcie kogoś innego.

Miłego ludfzie w razieczego dam znać



~Karta postaci
~Bank
~Box
W razie jakichkolwiek problemów proszę pisać do mnie na pw, postaram się pomóc.

avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by xaczek on Nie Wrz 29, 2013 6:02 pm

Imię:Filip
Nazwisko:Sandro
Wiek:14
Charakter:Jest wrażliwy,nie lubi przemocy kryje w sobie złość wściekłość jest bardzo impulsywny.Bywa od czasu do czasu tajemniczy,nie lubi za bardzo osób obcych unika ich,jest bardzo szczery,kocha pokemony,nigdy pokemonów nie opuści
Wygląd:
Historia:Pewnego dnia gdy Filip był jeszcze mały miał około 9 lat zmarł jemu ojciec,matka filipa bardzo się smuciła że jej mąż tak szybko odszedł Mama filipa zawsze sobie mówiła gdy przechodziła obok grobu swojego narzeczonego że jest w lepszym świecie,Filip gdy miał 13lat poszedł do sklepu i po drodze znalazł dzikiego pokemona widać było że był bardzo przyjazny bo nie uciekł od Filipa.
Filip gdy chciał złapać Pokemona jakim był scyther. Usłyszał wrzask z domu szybko pobiegł do domu i zobaczył że nigdzie jego matki nie ma był sam jak palec ale gdy minął już tydzień wszedł do piwnicy i zauważył swoją matkę leżącą polewającą krwią filip choć było już za późno na uratowanie matki i tak zadzwonił na karetkę i policje, policja nie umiała rozwiązać tej zagadki z zabiciem jego matki. Młody chłopiec od tamtego czasu obiecał sobie że będzie szukał tego zabójcy do puki sam nie zginie, i gdy wyruszał na podróż Scyther chciał iść z nim. Filip zgodził się i wziął scyther'a od tamtego czasu chłopcy szukali tego zabójcy.
Starter:Scyther
Profesja:Trener
Partner:-
Cel:Znalezienie zabójcy mojej matki
Prośby: brak
avatar
xaczek

Male Liczba postów : 52
Birthday : 13/06/1997
Join date : 27/09/2013
Age : 20
Skąd : Kraków

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Pon Wrz 30, 2013 12:59 pm

Zapisy są zamknięte



~Karta postaci
~Bank
~Box
W razie jakichkolwiek problemów proszę pisać do mnie na pw, postaram się pomóc.

avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Zern on Sro Paź 23, 2013 2:50 pm

Imię: Zern "Wolf"
Nazwisko: Howlett
Wiek: 20
Charakter: Zern jest typowym chłopakiem mającym olewczy stosunek do innych. Unika kontaktów z ludźmi oraz przebywania w jednym miejscu dłużej niż tydzień. Trudno ocenić jego charakter, cichy, małomówny oraz "samotny"., jednak zawsze gdy ktoś będzie potrzebował pomocy to stanie w jego obronie. Warto też wiedzieć iż pomimo strasznego, jak na 1 spotkanie głosu oraz charakteru jest miły i ciepły lecz NIGDY teko nie okaże(no chyba ze komuś szczególnemu)
Wygląd: Here
Historia:
Zern urodził się w... Nie nie nie, to by było zbyt banalne... ZACZYNAMY JESZCZE RAZ!

Zern od dawna podróżuje samotnie po świecie, nie ma rodziny, kuzynów ani nikogo bliskiego sercu. Do niedawna nie posiadał nawet Pokemona. A zaczęło się to sześć lat temu...
Zern mieszkał ze swoją matką, ojcem i siostrą w typowym domu na przedmieściach Golden Rod, jednak w nocy z 24 na 25 grudnia wydarzył się wypadek. Rodzinka jak co roku miała kolacje wigilijną gdy nagle ktoś zapukał do ich drzwi...
- Witajcie... jestem zmarznięty i głodny... Czy w tą jedną noc możecie podarować mi coś ciepłego do jedzenia? - Rzekł nieznajomy, rodzina oczywiście go wpuściła i usadziła na miejscu dla zbłąkanego wędrowca. Gdy kolacja trwałą w najlepsze facet ciągle patrzył się na Zern'a... Widać wyczuł w nim coś niezwykłego. W momencie gdy młodsza siostra chciała rozpakowywać prezent, owy bezdomny wyciągnął pistolet i postrzelił ją w głowę. Każdy momentalnie wstał lecz morderca po chwili zastrzelił resztę rodziny zostawiając Zern'a przy życiu
- Ciebie gówniarzu... Czeka coś gorszego... Alakazam! Hipnoza! - Odparł wypuszczając swojego pokemona. Chlopak zasnął....
Obudził się podpięty do maszynerii, nie wyglądało to zbyt dobrze. Wszędzie strażnicy z bronią, jakieś dziwne maszyny oraz igły..
- Witaj Zenie... Jesteś dla nas wyjątkowy, albowiem posiadasz Gen X, dzięki temu zapewne przetrwasz nasz mały "eksperyment" - Wówczas maszyneria została aktywowana...

Obecnie Zern błąka się bez domu i rodziny, od "eksperymentu" minęło sześć lat. Co to zmieniło w jego życiu? Cóż gen X rzeczywiście uratował go tamtego dnia... Efektem tego jest jego mutacja... Potrafi "wysunąć" szpony(jak Wolverine) i nimi walczyć... Dodatkowo wzmocniono delikatnie jego szybkość, siłę oraz zmysły(coś jakby siła nieco mniejsza od pudziana w ciele zwykłego chłopaka). Od roku posiada także swojego Charmandera imieniem Blaze.

Od czasu zmiany unika ludzi, nie pojawia się tam gdzie ludzie mogą go kojarzyć lecz nie zostaje też w danym miejscu dłużej niż tydzień. Stara się ukrywać to kim jest, gdyż obawia się że nikt nie zaakceptuje tego czym stał się i dlaczego... Jednak dwa lata temu zrobił coś przez co niektórzy ludzie go szukają(możesz wytworzyć tu jakąś złą org która chce go zdobyć i pokroić na kawałki). W mieście były zamieszki... Ludzie zaczęli walczyć między sobą, prawdopodobnie walka dwóch gangów(po 100-200 osób). W środku zamieszania było przedszkole z dziećmi. Chłopak nie mogąc na to patrzeć interweniował... Tego dnia wiele osób zobaczyło częściowo jego twarz, jego zdolności oraz to co uczynił... A dokładniej to wybicie 120 osób w celu obrony dzieci. Od tego dnia ucieka i unika każdego jeszcze bardziej... Zazwyczaj przedstawia się jako... Wolf...

Starter:
Charmander

Typ:
Imie: Blaze
Lv: 7.oo
Charakter: Blaze jest wiernym Charmanderem należącym do Zern'a. Chłopak znalazł go rok temu w okolicach jakiegoś większego miasta. Maluch był ledwo żywy oraz wyczerpany jak i głodny. Zern od razu zabrał go do najbliższego PC w celu pomocy, jednak wówczas chciał go tam zostawić. Tej samej nocy maluch uciekł z PC i odnalazł chłopaka śpiącego pod jakimś drzewem. Wówczas Zern zrozumiał że maluch chce się go trzymać.
Blaze jest posłusznym i wiernym przyjacielem Zern'a, często porusza się poza Poke Ball'em. Maluch tak dobrze zna swego trenera, że nie raz nie muszą się porozumiewać w trakcie jakiegoś zadania bądź walki.
Ataki: Scratch, Growl, Ember
Ability: Blaze
Profesja: Trener
Partner: Wolna ręka, zaskocz mnie Very Happy
Cel: Brak większego celu... Oczywiście chce wiedzieć kim jest, czemu miał owy gen oraz kim byli ci ludzie którzy go zmienili i zniszczyli domu(jbc główny morderca uciekł)
Prośby: Cóż, krew, walki, mayby romans z miłością... I czego sobie zapragniesz. Pragnę tylko zauważyć jedno. Blaze jest obecnie związany emocjonalnie do swojego trenera i każdą "dziewczynę" traktuje jako zagrożenie. Coś w rodzaju małebo bodygarda ;p
avatar
Zern

Male Liczba postów : 1883
Birthday : 03/04/1994
Join date : 23/10/2013
Age : 23
Skąd : Lager

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Nikotynka on Czw Paź 24, 2013 2:44 am

Okej hista ładna i zgrabna.

ALE, wiem zdanie się tak nie zaczyna ale ciii

Chodzi o to, że już dawno obiecałam miejsce jednej osoby, która mi się dzisiaj przypomniała a dokładniej jest to nasz junior Łało [Bezimienny], chce kontunować gre u mnie ponieważ jego mg najprawdopodobniej zrezygnuje z funkcji, z powodów prywatnych.



~Karta postaci
~Bank
~Box
W razie jakichkolwiek problemów proszę pisać do mnie na pw, postaram się pomóc.

avatar
Nikotynka
Admin

Female Liczba postów : 4563
Birthday : 31/07/1993
Join date : 16/01/2013
Age : 23

Zobacz profil autora http://pokehelvetti.forumpl.net

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Bezimienny on Czw Paź 24, 2013 5:34 am

No właśnie, miejsce dla mnie nadal wolne? Bo widzę że masz popyt na nowych graczy.


Theme
Bank|Karta Postaci|Box


Nr GG: 52079663
avatar
Bezimienny

Male Liczba postów : 2057
Birthday : 20/04/1994
Join date : 24/01/2013
Age : 23
Skąd : Łódzkie

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zapisy do Niko

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach