Gra Aki24

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gra Aki24

Pisanie by Cieniu on Pon Sty 21, 2013 11:53 am

Początek Gry
Ellen
Mogło się wydawać, że to będzie kolejny zwykły dzień w twoim życiu. Jednak wszystko zmieniło się gdy podczas przechadzki po parku natknąłeś się na dwójkę podejrzanych typków którzy znęcali się nad małymi dziećmi i jakimś pokemonem. Jaki mieli w tym interes? Nie wiadomo. Może po prostu lubili robić złe rzeczy. Gdy zareagowałeś na widok tej sceny jedna z ubranych na czarno osób na twój tekst mówiący, że mają poszukać sobie kogoś swojego wzrostu odpowiedziała parsknięciem. Gdy wypuściłeś swojego pokemona dziwny osobnik zaczął się do was zbliżać z chytrym uśmieszkiem. - A więc macie pokemona, co? Muszę przyznać, że nawet rzadki z niego okaz i przydałby się nam taki. Tak więc ubijmy interes. Zostawimy dzieciaki w spokoju a ty w zamian oddasz nam swojego pokemona. W przeciwnym razie czeka was nieprzyjemne spotkanie z moim podopiecznym. - Chłopak wypuścił z Poke Balla pokemona i czekał na podjęcie przez ciebie decyzji.
Jego pokemon wyglądał tak:
<center></center>

~~~~~
Życzę miłej gry. :3
W razie jakichkolwiek pytań pisz na gg.


Aki24
Niby takie bez przejęcia? No niby się go nie boje ale czy oddanie "Jedynego Poka" ,będzie rozsądne? Po krótkim zamyśleniu wziąłem się w garść i odsunąłem się od typka w czerni.
-Już wolę tę nie przyjemną wersje? Raczej tak, nie będziesz się znęcał nad mniejszymi! Chimchar! Krótka seria Scratch po czym Leer i znowu seria Scratch'a!
Rozkazałem Pokemonowi po czym wyjąłem Pokedex i zeskanowałem swojego jak i Pokemona przeciwnika.
-Percy zabierz stąd te dzieci, byle najdalej zobaczymy się w Bibliotece! Dajesz leć!
Zanim Percy z dziećmi zniknął zeskanowałem Pokemona broniącego wcześniej dzieci.

~~~~
Thx
Oczywiście ,że będę pisał :3 . A Pokedex tak jak uzgodniliśmy mam?


Ellen
PokeDex wydał swój charakterystyczny dźwięk i pokazał ci takie oto dane:

Chimchar

Płeć: samiec
Typ:
Znak Astralny: Berserk
Charakter: Dość żywiołowy pokemon o dużych pokładach energii, którą przekłada na walki. Cieszy się z każdej wygranej, a przegrane dość kiepsko przyjmuje jednak nie pokazuje tego po sobie.
Ataki: Scratch, Leer
lvl: 5.00

Scraggy

Płeć: samiec
Typ:
Znak Astralny: Gryf
Charakter: Wychowywał się na ulicy wielkiego miasta gdzie nie mógł liczyć na jakąkolwiek pomoc od innych. Ciągłe walki o przeżycie kolejnego dnia wyzwoliły u niego nienawiść do pokemonów jak i ludzi.
Ataki: Leer, Low Kick
lvl: 4.80

Nidoran

Płeć: samiec
Typ:
Znak Astralny: Seraph
Charakter: Stara się chronić innych nawet gdy jego przeciwnik jest o wiele silniejszy od niego samego. Pała nienawiścią do każdego kto czyni jakiekolwiek zło.
Ataki: Lerr, Peck
lvl: 4.50

Percy szybko podbiegł do dzieci i pokemona po czym zaczęli biec w stronę miasta. Jeden z podejrzanych typków ruszył za nim, a drugi był już gotowy do walki. Nie minęło parę sekund, a pokemony walczyły ze sobą zaciekle. Chimchar spojrzał groźnie na przeciwnika po czym zaczął go okładać swoimi Scratch. Ten jednak odpowiadał Low Kickami. W pewnym momencie ataki obu pokemonów zderzyły się ze sobą a ich użytkownicy zostali odrzuceni na małą odległość od siebie.

Chimchar - 80%
Scraggy - 75% - zmniejszona obrona


Aki24
"Cholera! Trzeba go szybko pokonać Percy sam nie da rady" Jednak walka nie była prosta mimo wszystko. Trzeba się postarać to nie są łatwi przeciwnicy.
-Yogura użyj Blaze Kick'a do ataku a następnie użyj Leer po czym zacznij seryjkę Scratch z przerwami na Blaze Kick'a!
Trzeba się streszczać nie wiadomo ile wytrzyma Percy przecież z Ludkami w czerni nigdy nic nie wiadomo.
-Czego w ogóle tu szukacie? Na co dręczycie dzieciaki!?- Zapytałem głośno tak aby wróg mnie usłyszał z nutą bezczelnośći - Próbujesz być lepszy od mniejszych?! Szukasz w tym zabawy?




Ostatnie Posty
Ellen
Yagura wyskoczył z swoim płonącym kopniakiem ale wszystkie Deerlingi rozstąpiły się przed nim przez co Chimchar uderzył w drzewo. Podniósł się po chwili i z lekkimi zawrotami głowy kręcił się wokół własnej osi. Stadko pokemonów nie odbiegło zbyt daleko ponieważ zatrzymało się na pobliskiej polance nie zwracając na was uwagi. Przywódca był większy i szybszy ale nie mogłeś go dostrzec między zwykłymi osobnikami. Po chwili kilka Deerlingów ustawił się przed tobą tak jakbyś miał wybrać, któregoś z nich do walki. Stadko bowiem to wyznawało zasadę, że jeśli jakiś trener się pojawi to kilka osobników proponuje mu walkę. Jeśli trener pokona pokemona to ma prawo go złapać, a stado nie będzie ingerować. Jeśli jednak trener przegra to stado zacznie go gonić. Tak więc mogłeś stanąć do pojedynku z jednym z Deerlingów lub po prostu odejść. Na przeciwnika do wyboru miałeś 3 osobniki.


Aki24
Zeskanowałem wszystkie 3 aby dowiedzieć się ,który jest silniejszy.
-Yagura nic ci nie jest?
W sumie dziwnie się zachowały zwłaszcza ,że Pokemony zazwyczaj uciekają od Ludzi chyba ,że się je nakarmi albo postara... Ja w każdym boć razie nie widziałem aby poki tak robiły. Wyjąłem z plecaka żelki i wysypałem trochę na rękę i poczęstowałem nimi Pokemony.
-Macie częstujcie się.


Ellen
Skan najsilniejszego pokemona wyglądał tak:

Deerling

Płeć: samiec
Typ:
Znak Astralny: Nag
Charakter: Bardzo wybredny pokemon w kwestii jedzenia jak i też tego z kim ma współpracować. Najchętniej wszystko robiłby sam.
Ataki: Tackle, Camouflage, Growl
lvl: 5.00

Yagura czuł się już lepiej i był gotowy do akcji, a co do twoich żelków... Pokemony spojrzały na nie po czym odwróciły się i odeszły dalej skubać zieloną trawkę. Jeden z nich nawet splunął na twoje żelki, a najsilniejszy osobnik z trójki, która chciała walki czekał znudzony i zaczął cię poganiać tupiąc swoim kopytkiem. Po chwili z krzaków wylazł zmęczony biegiem Percy ze swoim pokemonem.
- Na drugi raz nie biegnij tak szybko...


Aki24
-Dobra nie będę... Idziemy stąd.
Poszedłem razem z Percym do brukowanej dróżki. Potem zacząłem myśleć nad imieniem dla nowego Pokemona.
-Nazwij go Rafael.
Idąc dalej pomyślałem o jeleniopodobnych pokach... Jednak szybko przestałem o tym myśleć i szedłem dalej przed siebie rozglądając się czy nowe poki się nie pojawiły. W końcu zaraz dojdziemy do miasta coś tak czuję.
-Jak tam Percy?
Zapytałem odruchowo o samopoczucie przyjaciela


Ellen
Deerling wściekł się z racji, iż odwracasz się do niego i idziesz nie wiadomo gdzie nie staczając z nim walki. Pokemon wskoczył gdzieś w krzaki używając swojego Camouflage. Percy zdziwił się, że już przestały cię interesować te Deerlingi.
- He? Już idziemy? To po co ja się tak męczyłem...
Przyjaciel poczłapał za tobą i po paru chwilach byliście z powrotem na głównej ścieżce jednak co do kolejnego miasta to najprawdopodobniej dotarcie tam wcale nie pójdzie wam tam szybko i będziecie raczej musieli przenocować w lesie. Nidorananowi imię Rafael nawet się spodobało więc tak też stworek od teraz się zwał, a co do pokemonów to było ich wiele w tutejszym lesie. Większość jednak to poke-robaki jak te które mogłeś dostrzec na okolicznych drzewach.



Oczywiście inne typy pokemonów także zamieszkiwały te tereny ale raczej nie były chętne na bliskie spotkania z ludźmi, którzy mogli je złapać. Jak większość z resztą dzikich pokemonów. Percy wychwycił wzrokiem kilka innych gatunków.

avatar
Cieniu
Admin

Male Liczba postów : 3448
Birthday : 07/04/1991
Join date : 16/01/2013
Age : 26
Skąd : Śródziemie

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach